Muzeum Podlaskie w Białymstoku
Instytucja Kultury Województwa Podlaskiego
współprowadzona przez Ministerstwo Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu

Kalendarz wydarzeń MPB

wystawy czasowe

MALI ORĘDOWNICY

Wystawa ikon miniaturowych z dwóch kolekcji prywatnych oraz ze zbiorów Muzeum Ikon w Supraślu.

 

Wirtualny wernisaż wystawy odbył się 16 kwietnia 2021 r. o godz. 16.00 na profilu FB Muzeum Ikon w Supraślu www.facebook.com/MuzeumIkonSuprasl.

 

Kult ikony wychodził daleko poza świątynię i przestrzeń liturgiczną. Ikona odgrywała również doniosłą rolę w życiu codziennym, wpływając niemal na każdy aspekt ludzkiej egzystencji. Pojawiała się w najważniejszych momentach jego życia, towarzysząc mu nieustannie w jego doczesnej wędrówce aż po kres jego dni. Przed zasiedleniem nowego domostwa jako pierwsze wnoszono ikony, którymi błogosławiono wszystkie znajdujące się tam izby. W czasie pożaru z pomieszczeń wynoszono najpierw ikony a dopiero później pozostałe sprzęty. W przestrzeni domowej ikony zajmowały najdostojniejsze miejsce. Były lokowane w głównym wschodnim narożniku izby zwanym „świętym” bądź „krasnym” (tzn. pięknym) kątem. Chrześcijanin był zobowiązany do oddawania czci ikonom, ilekroć znalazł się w ich pobliżu, bez względu na to czy była to przestrzeń domowa , publiczna czy też świątynna. Paweł z Aleppo, który odwiedził Rosję w połowie XVII w., wspomina, iż Rosjanie zawsze pobożnie kreślili na ciele znak krzyża i oddawali pokłony ikonom, jeżeli tylko znalazły się w zasięgu ich wzroku.

„Kochaliśmy te nasze święte obrazy miłością gorącą i wspólnie kupowaliśmy oliwę święconą do lampek […] Jedną z nich była ikona przedstawiająca Królową Niebieską modlącą się w ogrodzie[…] Była to kopia starej greckie ikony mistrzów z carskiej szkoły izografii. Druga to był Anioł Stróż, dzieło mistrza z pracowni Stroganowa. […] Ten Anioł był zaiste nie do opisani. Oblicze jego, a widzę je jak dziś, promieniowało boskim blaskiem i wyrażona na nim była natychmiastowa gotowość niesienia wszelkiej pomocy”. Spojrzenie miał pełne niewysłowionej tkliwości, na wysokości uszu, niczym czerwono-złote krańce wstążeczki podtrzymujące kędziory, wiły się strumyczki anielskiego słuchu, na znak że słyszy on wszystko. Szata płonęła purpurą, jej frędzle mieniły się złotem. Zbroję miał pierzastą, ramiona z przepaską, na piersiach widniał medalion z wizerunkiem Dzieciątka. W prawej ręce trzymał krzyż, w lewej zaś miecz ognisty. Przecudnej piękności był to wizerunek, przecudnej. Włosy miał jasne, kędzierzawe spadające wokół uszu, przy czym każdy włosek obrobiony był igiełką. Skrzydła ogromne, śnieżnobiałe, spod nich lazur świetlisty przebija, każde piórko z osobna, a te piórka namalowane tak dokładnie, że nie tylko każda stosina widoczna, ale każdy najmniejszy wąsik puszku. Spojrzy tylko człowiek na owe skrzydła i zaraz lęk go opuszcza, gdy zaś pomodli się słowami: „Osłoń mnie skrzydłami, Posłańcze Boży”, to natychmiast duszę opanowuje błogi spokój.”

Fragment opowiadania Mikołaja Leskowa „Napiętnowany Anioł”.

Każdy dzień rozpoczynano i kończono w ten sam sposób: żegnano się znakiem krzyża przed ikonami wiszącymi nad łóżkiem.  Wyruszając w podróż błogosławiono podróżnego znakiem krzyża oraz ikoną. Rodzice obdarowywali ikoną syna, który udawał się na służbę wojskową lub wyruszał na wojnę. Młodą parę błogosławiono ikonami, które miały im później służyć do wspólnej małżeńskiej modlitwy. Ikony towarzyszyły młodym matkom podczas porodu, dawały ulgę chorym i cierpiącym.

Ikony towarzyszyły człowiekowi również w ostatnich chwilach jego życia. Umierającego układano w pobliżu świętego kąta, dawano do ręki ikonę aby mógł nią błogosławić wszystkich zgromadzonych w izbie ludzi. Po śmierci, niesiono ikonę uroczyście przed trumną. W dłonie zmarłego wkładano niewielką ikonkę, która miała towarzyszyć zmarłemu w drodze na spotkanie z Chrystusem oraz pełnić rolę „adwokata” w dniu Sądu Ostatecznego.

Poza domem i świątynią ikony umieszczano ponad bramami prowadzącymi do zabudowań, na budynkach gospodarczych, na skrzyżowaniach ulic, nad wejściami do sklepów i szynków, na bramach miejskich, na dworcach kolei żelaznej, w sklepach, w zakładach rzemieślniczych, w przychodniach lekarskich, w pomieszczeniach urzędniczych oraz sądowych.

Ikony osobiste, przeznaczone do prywatnej dewocji były najczęściej wizerunkami niewielkich rozmiarów. Miniatorstwo ikonowe, znane było już na Rusi Kijowskiej, gdzie funkcjonowało w formie enkolpionów, niewielkich miedzianych ikonek oraz miniatur w rękopisach. Formy malarskie, wykonywane techniką tempery, pojawiły się powszechniej na Rusi na przełomie XVI i XVII wieku, wraz z rozpowszechnieniem się stylu związanego z tzw. szkołą Stroganowów. Mistrzowie stroganowscy celowali zwłaszcza w wyszukanej ornamentyce, wyśmienicie dobranej, jednolitej palecie barwnej oraz przywiązaniu do bardzo starannie wykonanego detalu, wyrażonego w miniaturowej formie. Szkoła stroganowska wyznaczyła kurs malarstwa ikonowego w Rosji na następne trzy wieki, stanowiąc inspirację i niedościgły wzór dla rosyjskich ikonników aż do wybuchu Rewolucji Październikowej. Swą kontynuację w XVIII I XIX stuleciu znalazła zwłaszcza w twórczości mistrzów tworzących dla suzdalskich pracowni Mstiery i Palechu oraz licznych warsztatach należących do rosyjskich staroobrzędowców, wśród których wymienić należy zwłaszcza: Wietkę na wschodnich rubieżach Rzeczypospolitej, warsztaty Powołża takie jak Syzrań czy Niewiańsk na Uralu. W XVIII i XIX w. istniało w Rosji tysiące większych i mniejszych pracowni ikonograficznych, rozsianych po terenie całego cesarstwa. Ikony były malowane nie tylko przez ikonopisarzy zatrudnionych w wysoko wyspecjalizowanych pracowniach lecz również przez niewykształconych chłopów, którzy trudnili się pisaniem ikon w okresach wolnych od prac w polu. Rokrocznie wytwarzano miliony ikon sprzedawanych przez tzw. ofienów (domokrążnych handlarzy) w najbardziej odległych terenach cesarstwa Rosyjskiego. Przeważały ikony tzw. prostego pisma, malowane szybko, często niedbale i przy użyciu miernej jakości materiałów.

 

Autorzy scenariusza | kuratorzy wystawy:

Katarzyna Antonowicz i Piotr Sawicki

 

Patronat medialny: 

   

Niebieskie logo TVP3 Białystok

Barwne logo Województwa Podlaskiego