kalendarium wystaw – Ratusz

2024

Pablo Picasso jest jednym z najbardziej znanych artystów w historii. Finezyjne, geometryczne formy oraz charakterystyczne przedstawienia postaci sprawiają, że jego obrazy bez trudu może rozpoznać każdy widz. Jednakże wystawa w Muzeum Podlaskim zamiast obrazów prezentuje mniej znaną dziedzinę twórczości z dorobku wszechstronnie uzdolnionego Picassa, a mianowicie litografię. Była to jedna z wielu technik, którym poświęcał się malarz. W trakcie swojej działalności artystycznej stworzył około 350 litografii. Ekspozycja skupia się na dwóch kluczowych tematach, które wywarły znaczący wpływ na życie artysty oraz jego dzieła. Pierwszy z nich to „Wojna i Pokój”, która prezentuje grafiki wykonane w znanej paryskiej drukarni – Atelier Mourlot. Dzieła te były manifestem artysty przeciwko wojnie i jej okrucieństwu oraz świadectwem jego działalności na rzecz pokoju. Drugi z poruszanych tematów – „Los Toros” – to zbiór ukazujący walki byków, słynną korridę, która była często powracającym motywem w dziełach Picassa i ukazywała jego fascynację mitologią, kulturą Hiszpanii oraz „tauromachią”.

Kuratorki: Anna Topolewicz, Monika Stalończyk
Czas ekspozycji: 12 stycznia – 7 lutego 2024 r.

Wystawa zorganizowana została we współpracy z Epicentrum Art Gallery.

2023

Wystawa jest prezentacją dzieł powstałych w trakcie XIV Międzynarodowego Pleneru Ikonograficznego zorganizowanego przez Stowarzyszenie Przyjaciół Nowicy w 2022 roku w parafii pw. Opatrzności Bożej w Warszawie-Wesołej. 

„Szukając tematu przewodniego dla pleneru, myśleliśmy o perspektywie, która rozprasza mroki tragedii, jaka bezpośrednio dotyka naszych ukraińskich przyjaciół. Poczucie bezsilności wobec przemocy, rozpacz i ból były też udziałem uczniów Chrystusa – świadków Jego męczeństwa. Mimo, że Chrystus zapowiedział swoje zmartwychwstanie, część uczniów uwierzyła w nie dopiero, gdy zobaczyli pusty grób, inni – gdy spotkali go osobiście. […] Do Wesołej nie mogli przyjechać ukraińscy malarze. Przyjechały malarki – żony i siostry tych, którzy bądź są na froncie, bądź czekają na wezwanie do wojska. Niektóre z nich straciły bliskich. Mamy nadzieję, że ikony, które powstały w trakcie pleneru, efekt pracy ich i malarzy z Polski, pomogą przezwyciężyć poczucie samotności i zagubienie, zbliżą nas do zrozumienia tajemnicy, która jest fundamentem chrześcijaństwa” [Katarzyna Jakubowska-Krawczyk, Ulyana Tomkevych, Mateusz Sora, Spotkanie ze zmartwychwstałym. XIV Międzynarodowe Warsztaty Ikonopisów Nowica-Wesoła 2022, katalog wystawy, Warszawa 2022, s. 5].

Prezentacja wystawy Spotkanie ze Zmartwychwstałym przypada w trakcie obchodów Roku Jerzego Nowosielskiego. Ekspozycja została zatem wzbogacona o dzieła artysty, któremu Ukraina z racji była bardzo bliska – jego ojciec był Łemkiem, a sam artysta w czasie II wojny światowej przebywał na posłuszaniu w Lawrze św. Jana Chrzciciela we Lwowie. W tym okresie we Lwowskim muzeum doznał olśnienia dawną ikoną: „Jeśli chodzi o mnie posługuję się określoną formą malarską, która narodziła się pod wpływem przeżywania ikony. Maluję ikony nie dlatego, że założyłem sobie, że będę uprawiał jakiś szczególny gatunek malarstwa sakralnego, lecz dlatego, że takie właśnie jest całe moje malarstwo” [Zbigniew Podgórzec, Mój Chrystus. Rozmowy z Jerzym Nowosielskim, Białystok 1993, s. 129].

Ważnym aspektem pozostaje sposób rozumienia i malowania ikon, jakim Nowosielski otworzył nową perspektywę w sztuce ikony. Stała się ona fundamentem dla wielu współczesnych malarzy pracujących nad poszukiwaniem własnej ścieżki w wielowiekowej drodze, jaką jest sztuka ikonografii. Wystawę wzbogacają dzieła artysty ze zbiorów Muzeum KUL z przedstawieniami Oranty, Chrystusa Pantokratora i św. Pawła, a także Przemienienie na górze Tabor. „Nowosielski wielokrotnie podejmował temat Przemienienia. W biografii artysty można dostrzec próby wyjścia z ciemności tego świata, z powracających traum”. Ikonografia przemienienia jest odniesieniem do konkretnej sytuacji opisanej na kartach Ewangelii. „Sens opisanej sytuacji oddaje greckie słowo metemorfothy oznaczającej więcej niż zjawisko zewnętrzne, a ukazuje jego istotę – uczniowie stają się świadkami objawienia Boga. Ujrzeli światłość – nic oprócz światłości nie byli w stanie dojrzeć, a jednak zrozumieli. […] W ten sposób zostali przygotowani do najcięższej próby wiary: śmierci Chrystusa i oczekiwania w ciemnościach, jak u podnóża góry, na obietnicę uczestniczenia w chwale Jego Zmartwychwstania” [Ewa Zalewska, Przemienienie. Jerzy Nowosielski, Leon Tarasewicz [w:] „Ikonosfera. Zeszyty Muzeum Ikon w Supraślu”, t. IX Dziedzictwo Podlasia, Białystok 2021, s. 212-213]. 
Zapraszamy na wystawę, która jest światłem kiełkującej nadziei zawartej w pięknie współczesnej sztuki mającej swój początek w ikonie.
 
Aneta Jurgilewicz-Stępień, Iwona Murawska, Ewa Zalewska | kuratorki
Katarzyna Jakubowska-Krawczyk, Mateusz Sora, Stowarzyszenie Przyjaciół Nowicy | współorganizatorzy
Muzeum Podlaskie w Białymstoku i Muzeum Ikon Supraślu | organizacja i realizacja
prezentowane prace pochodzą z kolekcji: Muzeum KUL, Stowarzyszenia Przyjaciół Nowicy

Inspiracji szukam w dawnej sztuce sakralnej. Jej złożony i uporządkowany system znaków pozwala mi tworzyć nowe obrazy. W swoich pracach sięgam po nowe elementy zarówno w formie, jak i treści, reinterpretuję tradycję. Majestatyczne postacie z moich prac odzwierciedlają raczej wewnętrzną treść, przemienioną istotę. Nieruchome obrazy wyrażają zarówno Boży ład, jak i surrealistyczne życie.
Danylo MOWCZAN

Było jeszcze ciemno. Ranek ledwo świtał. A ona szła do grobu Jezusa. Po co? Nic przecież sama nie mogła uczynić. Nawet gdyby zamierzała dokończyć obrzędów pogrzebu, pośpiesznie przerwanych z powodu szabatu. W jaki sposób odsunie kamień, zamykający wejście do grobowej pieczary? Chyba o tym nie pomyślała. A może chciała tam po prostu być? Czuwać, wspominać, płakać… Jednak wstający dzień nie okaże się dla niej czasem żałoby.

Spotkania ze Zmartwychwstałym były dla uczniów kompletnym zaskoczeniem, choć przecież byli świadkami, jak wskrzeszał umarłych. Wiedzieli, że On ma moc zwyciężania śmierci. Widzieli też tych, którzy dzięki Jezusowi powrócili do życia: córeczkę Jaira, młodego chłopaka z Nain i Łazarza z Betanii. Zmartwychwstanie Jezusa nie oznaczało jednak podobnego powrotu do wcześniejszego życia. Jezus nie umarł powtórnie, jak Łazarz i inni, których wskrzesił. Jego zmartwychwstanie było najdoskonalszą „mutacją życia”, nad którą śmierć nie miała już władzy. Nie dziwmy się, że tego nie rozumieli. […] Jezus uzmysławiał uczniom, że Jego zmartwychwstanie jest dla nich, dla tych, którzy „żyją tu i teraz”.
Ks. Grzegorz MICHALCZYK

W ikonografii istnieją liczne obrazy spotkania świętych z Chrystusem zmartwychwstałym. Przede wszystkim są to wczesnochrześcijańskie obrazy ukazania się Chrystusa kobietom noszącym mirrę, obrazy, które szeroko rozpowszechniły się później w sztuce chrześcijańskiej. W sztuce bizantyjskiej pojawiły się sceny zstąpienia Chrystusa do piekieł, Wniebowzięcia Dziewicy z wizerunkiem Chrystusa w chwale. Wątki Sądu Ostatecznego z uwielbionym Zbawicielem oraz opowieść o wierze św. Tomasza były popularne w całej sztuce chrześcijańskiej. W Europie Zachodniej częste stały się sceny ukazania się Chrystusa Marii Magdalenie pod postacią Ogrodnika, Chrystusa z uczniami na drodze do Emaus, cudu nad Jeziorem Tyberiadzkim. […] na freskach soboru św. Sofii w Kijowie zachowały się sceny Zstąpienia do piekieł, ukazania się Chrystusa kobietom niosącym mirrę, wiary apostoła Tomasza i wysłania apostołów na głoszenie Ewangelii.
Roksolana KOSIV

[Spotkanie ze zmartwychwstałym. XIV Międzynarodowe Warsztaty Ikonopisów Nowica-Wesoła 2022, katalog wystawy, Warszawa 2022].

Oprowadzanie kuratorskie po ekspozycji 12 listopada 2023 r., godz. 14.00, Ratusz w Białymstoku, Rynek Kościuszki 10

„Obraz, zanim się stał jakąkolwiek anegdotą, jest przede wszystkim powierzchnią płaską, pokrytą kolorami w pewnym określonym porządku” – Maurice Denis [Maria Rzepińska, Siedem wieków malarstwa europejskiego, Wrocław 1991, s. 7].

Wystawa obraz a nowa ikona jest prezentacją prac artystów, które powstawały w trakcie Międzynarodowych Plenerów Ikonograficznych w latach 2013–2021 organizowanych przez Stowarzyszenie Przyjaciół Nowicy oraz obrazów pochodzących ze zbiorów Galerii Sztuki Współczesnej gromadzonych przez Muzeum Podlaskie od lat 80. XX wieku.

Bogactwo kolorów, geometrycznych kształtów, struktur, fascynacja linearnością, malarska śmiałość, ale także echa sztuki bizantyjskiej ikony to wydawałoby się na pierwszy rzut oka dość przypadkowe połączenie. Jednak twórcza recepcja ikony w dwudziestowiecznej sztuce Zachodu miała swoje pierwsze przejawy już w malarstwie fowistów. Wielu z europejskich artystów zetknęło się z ikonami prawdopodobnie w 1906 roku, kiedy to zostały zaprezentowane przez Sergieja Diagilewa na Salonie Jesiennym w Paryżu. Z kolei kilka lat później, w 1911 roku podczas Salonu Niezależnych prezentowano obrazy artystów rosyjskich w stylu neobizantyjskim.

Od kiedy Malewicz zaprezentował na wystawie sztuki w Petersburgu w 1915 roku pierwsze dzieło uznane za „nieprzedstawiające” – czarny kwadrat na białym tle – umieszczone wzorem ikon w „świętym kącie” sali wystawowej, sztuka sakralna i sztuka współczesna nie mogły przejść nad tym faktem do dawnego porządku. Czarny kwadrat, będący sumą wszystkich kolorów, był jak obecność pełni, jak alfa i omega.

Awangarda pierwszych dekad XX wieku, szukająca nowych form wyrazu, w oddaleniu od myśli o obrazie jako „świata otwartego na naturę”, rozpoznała w ikonie – bliski im – pierwiastek abstrakcyjny, metafizyczny. Zaproponowana przez ikonopisów wizja artystyczna, utrwalona przez wielowiekową tradycję, stała się bliska twórcom stojącym na czele sztuki awangardowej. Jednym z pierwszych artystów, który zauważył piękno ikony, jej żywą kolorystykę, a także lapidarność sylwetowego ujęcia, był Henri Matisse: „Takiego bogactwa barw, takiej ich czystości, bezpośredniości wyrazu, nigdzie dotąd nie widziałem” [Renata Rogozińska, Ikona w sztuce XX wieku, Kraków (b.r.), s. 85]. Ikona fascynowała swoją syntetyczną kompozycją, malarską harmonią, prostą formą i czystością barw. Wieloznaczna, symboliczna rzeczywistość ikonowa stanowiła furtkę do poznania ponadzmysłowego.

Wierność dążeń ikony do uchwycenia transcendencji, przedstawienia za pomocą konwencji realizmu eschatologicznego, wymykającego się poznaniu zmysłowemu, stała się inspiracją dla twórców przełamujących wizję malarską opartą na figuratywnym ujęciu świata. Ikona szczególnie bliska stała się abstrakcjonistom.

Co takiego przykuwało uwagę malarzy w ikonie? Płaskie kształty, linearyzm, kompozycja, a może intensywna kolorystyka i świetlistość barw? W prezentowanych kompozycjach abstrakcyjnych, które powstawały zarówno w pierwszej, jak i drugiej połowie XX wieku, tworzonych zarówno przez przedstawicieli abstrakcji geometrycznej jak i tych, których malarstwo jedynie zmierzało do abstrakcji lub nie mieściło się w żadnych nurtach zauważyć możemy reminescencje malarstwa cerkiewnego. W jednych dziełach jest to dominanta koloru, w innych zainteresowanie strukturą geometryczną bądź świetlistością uzyskaną niekiedy za pomocą tylko dwóch barw (czerni i bieli).

Nowa ikona wyrasta w całej świadomości minionych dziejów sztuki. Czerpie nie tylko z dawnej ikonografii, ale również sztuki nowoczesnej. Bez tych doświadczeń współcześni artyści-ikonografowie pozbawieni byliby odwagi oderwania się od dotychczasowych konwencji, byliby „pozbawieni prawa”, by na swój sposób sprowadzać „byty subtelne”, nadając przekazywanej tajemnicy, właściwą swej wrażliwości formę. „Sztuka Nowoczesna umożliwia nam bezpośredni kontakt ze sztuką dawną, możliwe jest jej przeżycie. Przeżycie artystyczne, a następnie przeżycie modlitewne. […] (przeżycie artystyczne do przeżycia modlitewnego) jest wręcz niezbędne. Najpierw bowiem musi zaistnieć przeżycie artystyczne, aby na jego gruncie wyrosło przeżycie modlitewne. Na tym polega właściwie działanie ikony” [Zbigniew Podgórzec, Mój Chrystus. Rozmowy z Jerzym Nowosielskim, Białystok 1993, s. 130].

Od połowy XX w. w malarstwie polskim Jerzy Nowosielski – jako malarz i ikonograf – nadał ikonie formę, która przekreśliła rozróżnienie między sztuką i sztuką sakralną, przy jednoczesnym wpisaniu jej w otwartą księgę sztuki współczesnej. „Sztuka ikony – jak każda sztuka – wymaga odwagi. Ikonograf musi mieć odwagę ukazywania Bożego kosmosu w kolorowej kontemplacji nie tylko jako sztukę kopiowania dawnych wzorów, ale jako twórcze, teurgiczne dzieło […], w którym geniusz artysty połączy się ze świętością wydarzenia. Niewątpliwie, w wypadku ikon Jerzego Nowosielskiego mamy [do czynienia] z twórczym rozwinięciem sztuki ikony, być może największym od czasów upadku samej ikony” [Ks. Henryk Paprocki, Teologia. Rozwój, upadek i odrodzenie ikony, <http://liturgia.cerkiew.pl/>].

„Jak łączą się wiara i forma, duch i styl, piękno i prawda? To są pytania, które stają przed malarzami ikon, i każdy z nich rozwiązuje je w sposób sobie właściwy. Niektórzy nie zgłębiając teologii i metafizyki, starają się podążać za kanonem, widząc w nim właściwą drogę. Dla innych ważne jest zrozumienie sensu przekazu i zbudowanie własnej koncepcji, na podstawie której tworzą obraz. Jeszcze inni uważają, że najważniejsze jest znalezienie najbardziej wyrazistej formy artystycznej, która przekaże treść przesłania. Wszyscy oni rozumieją, że ikona ma swoją specyfikę, że jest związana ze sferą sacrum, wkracza w transcendentne i immanentne, widzialne i niewidzialne, przedstawione i niepojęte. Która z tych dróg jest bardziej owocna dla malarstwa ikonowego? Którą z nich podąża dzisiaj ikona?” [Iryna Jazykowa, Nowa ikona. Wiara i forma, Warszawa 2021, s. 9].

Nowe Ikony są wypadkową dziedzictwa prawosławnej ikony oraz sztuki abstrakcyjnej. Łączą w sobie centralne, sztywne, hieratyczne, często nadmiernie wysmuklone figury z bogactwem koloru, silnymi kontrastami, geometrią kształtów czy w końcu z elementami zaczerpniętymi z pop-kultury. Każdy z artystów korzystając z bogactwa obydwu (prawosławnej ikony i sztuki współczesnej) tworzy swój własny, indywidualny, rozpoznawalny styl i nową jakość.

Wystawa obraz a nowa ikona przedstawia dzieła, których nie da się rozróżnić na obiekty stricte świeckie i sakralne. Twórca bowiem czerpiąc z malarskiego „podlinnika” środków wyrazów i znaków, stara się niejednokrotnie przekazać odbiorcy trudną do uchwycenia istotę transcendentnych treści.


160. rocznica Powstania Styczniowego

 dziedziniec przed Ratuszem w Białymstoku, Rynek Kościuszki 10 

Przygotowana przez Muzeum Historyczne w Białymstoku ekspozycja opowiada o przebiegu największego w historii zrywu narodowowyzwoleńczego. Nie mogło również zabraknąć kilku ciekawych wątków dotyczącej działalności powstańczej na terenie historycznego Podlasia.


Nie zmarnujcie niepodległości. Srebra Funduszu Obrony Narodowej

Wystawa prezentowana do 31 sierpnia 2023 r.
Ratusz w Białymstoku, Rynek Kościuszki 10

Kuratorzy: Renata Sobczak-Jaskulska, Michał Błaszczyński
Identyfikacja wizualna: Raman Tratsiuk

Dar serca Polaków, by chronić kraj – niezwykłe przedmioty z Funduszu Obrony Narodowej, m.in. medaliony, odznaki, sztućce, zegarki czy papierośnice przekazane na rzecz dozbrajania polskiej armii w obliczu agresji hitlerowskiej można zobaczyć w białostockim Ratuszu.

Wartość i wyjątkowość przedmiotów nie tkwi w tym, że są zrobione ze srebra, ani w ich szczególnych walorach artystycznych  są to w większości przedmioty powszechnego użytku. Ich wyjątkowość wynika z faktu ich pochodzenia, idei dla których kiedyś i dzisiaj stały się elementami tego samego zbioru. Zebrano je w przededniu II wojny światowej jako wkład polskiego społeczeństwa i akt wiary w konieczność obrony ojczyzny. Są i na zawsze będą świadectwem odpowiedzialności Polaków za losy ojczyzny.

Fundusz Obrony Narodowej – FON, utworzono 9 kwietnia 1936 roku dekretem Prezydenta RP w celu pozyskania dodatkowych środków na dozbrojenie armii w obliczu zagrożenia bytu państwa przez hitlerowskie Niemcy. Gromadził on m.in. środki ze składki społecznej na którą złożyły się dary i zapisy osób prywatnych oraz instytucji społecznych, politycznych, gospodarczych i kulturalnych. Polacy niezwykle ofiarnie zasilili go zarówno w postaci gotówkowej, jak i rzeczowej – nieruchomościami, kosztownościami, a nawet zbożem i zwierzętami rzeźnymi.

Po niemieckiej napaści na Polskę we wrześniu 1939 niewykorzystane dary rzeczowe wywieziono za granicę. W ambasadzie polskiej w Bukareszcie podzielono je na część „srebrną” i „złotą”.

Sześćdziesiąt jeden skrzynek ze srebrem przewieziono z Rumunii do Francji, gdzie przetrwały II wojnę światową, najpierw w skarbcu oddziału Banku Francji w Marsylii, potem przeniesiono je do Tuluzy. „Srebrny” Fundusz Obrony Narodowej Polska odzyskała w 1976 r. W latach 1978–1988 zespół pracowników Muzeum Narodowego w Poznaniu zinwentaryzował ponad 18 000 przedmiotów. Z tego względu, a także dla symbolicznego choćby wyrównania wojennych strat w zbiorach, decyzją dysponenta skarbu Ministerstwa Kultury i Sztuki, Muzeum otrzymało na własność 1840 obiektów. 23 stycznia 2023 roku Muzeum Narodowemu w Poznaniu przekazano pozostałych prawie 16 000 sreber Funduszu Obrony Narodowej.

Obecnie w ramach projektu „Nie zmarnujcie Niepodległości. Srebra Funduszu Obrony Narodowej” w muzeach i instytucjach kultury w całej Polsce prezentowane są obiekty z tego zespołu. Projekt realizowany jest przez Muzeum Narodowe w Poznaniu przy wsparciu Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz w partnerstwie z NIMOZ.

Fotorelacja z wernisażu

 Honorowy patronat Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego prof. dr hab. Piotra Glińskiego


PREZENTACJE NA BRYTYJSKIM DWORZE 1898–1929

Wernisaż wystawy odbył się 28 stycznia 2023 r.
Wystawa eksponowana do 31 sierpnia 2023 r. 

Prezentacja debiutantek przed obliczem brytyjskiego monarchy była jednym z najważniejszych wydarzeń w życiu brytyjskich wyższych sfer, stanowiła bowiem symboliczną chwilę, w której dziewczyna stawała się kobietą. Od tej pory zyskiwała prawo do uczestnictwa w „Sezonie towarzyskim” wypełnionym przyjęciami, balami, wyścigami konnymi i proszonymi kolacjami, który, używając współczesnego języka, określilibyśmy mianem „rynku matrymonialnego”.

Rok 1898, z którego pochodzą fotografie rozpoczynające tę wystawę, stanowił schyłek wiktoriańskiej (1837–1901) ornamentyki. W mentalności wiktoriańskiej kobiety były wręcz fetyszyzowane – za ideał piękna uznawano istoty delikatne, skromne i nie nazbyt wykształcone. W okresie poprzedzającym wybuch I wojny światowej istniały ściśle określone reguły dotyczące stroju dworskiego. Był on tak skonstruowany, że w dużym stopniu ograniczał swobodę ruchu, a brutalnie ściśnięta talia pomagała w uzyskaniu pożądanego efektu sylwetki osy.

Bardzo szczegółowe wytyczne dworu co do ubioru osoby, która miała zostać przedstawiona władcy, dotyczyły każdego, zarówno mężczyzn, jak i kobiet, a w położonej w pobliżu pałacu Buckingham dzielnicy Mayfair prowadziło swój interes wielu dworskich krawców, jak również jubilerów, nauczycieli dobrych manier i etykiety oraz florystów. Wszyscy oni z zapałem zaopatrywali młode dziewczyny w dobra niezbędne podczas prezentacji.

Młode damy i zaszczyceni dżentelmeni po ceremonii prezentacji na dworze udawali się zazwyczaj do jednego z pobliskich modnych atelier fotograficznych, gdzie robiono im pamiątkowe zdjęcia. Szczególną popularnością cieszyło się Studio Lafayette przy New Bond Street, położone w odległości zaledwie kilku minut spacerem od pałacu.

Z niewielkimi zmianami, rozluźniającymi nieco reguły stroju, ceremoniał prezentacji na dworze przetrwał, z wyjątkiem okresu dwóch wojen światowych, do 1958 roku. Jako niewygodny anachronizm został on zniesiony przez królową Elżbietę II.

Gdy prześledzimy życiorysy młodych debiutantek uwiecznionych na pokazanych fotografiach, jasny staje się dla nas fakt, że zanim osiągnęły wiek stosowny do zamążpójścia, nie dokonały zazwyczaj jeszcze niczego ważnego. Nie ulega również wątpliwości fakt, że w większości przypadków były one później jedynie pięknym i przy odrobinie szczęścia czarującym „dodatkiem” do swych mężów. Nie wszystkim pannom udawało się znaleźć odpowiedniego partnera podczas ich pierwszego sezonu. Niektóre spędzały resztę życia w staropanieństwie lub trwały nieszczęśliwe w pozbawionych miłości i przepełnionych zgorzknieniem zaaranżowanych małżeństwach. A jednak, setki debiutantek zjawiały się co roku w Pałacu Buckingham, jak gdyby głęboko ufając, że uśmiech monarchy – jak mówiono – zmieni małą brzydką gąsienicę w barwnego motyla.

Zgromadzone na wystawie fotografie dokumentują przeobrażenia stylowe strojów, biżuterii i fryzur na przestrzeni ponad trzydziestu lat, w trakcie których doszło do olbrzymiej zmiany światopoglądu kobiet. Na przykład, jeżeli chodzi o wczesne lata, natychmiast dostrzega się, że kobiety wciąż podlegały rygorystycznym społecznym ograniczeniom i postrzegano je jedynie w kategoriach potencjalnego dekoracyjnego dodatku dla ich przyszłego męża.

Po zakończeniu I wojny światowej i w latach 20. XX w. zarówno życiorysy młodych dziewcząt, jak i ich ubiór wskazywały na to, że nadeszła nowa era wolności i praw kobiet, czemu towarzyszyła koncepcja „racjonalnego stroju”. Kobiety uzyskały prawa do edukacji i do głosowania. W rezultacie, u schyłku lat 20. XX w., ulotna chwila prezentacji na dworze przestała już być szczytowym momentem w życiu młodej kobiety.

Kuratorzy wystawy: Barbara Borkowy, Russell Harris,
Wystawa została użyczona przez Muzeum Zamkowe w Pszczynie
Prezentowane fotografie pochodzą z Victoria&Albert Museum w Londynie

Organizatorzy:

 


UKRAINA PRZED WIEKAMI

Wernisaż wystawy odbył się 17 marca 2023 r.
Wystawa eksponowana do 20 sierpnia 2023 r. 
23 kwietnia 2023 r., o godz. 16.00 zapraszamy na oprowadzanie kuratorskie.

 

Ekspozycja, przygotowana w Muzeum Archeologicznym w Krakowie to niezwykła prezentacja zabytków archeologicznych odnalezionych przypadkowo bądź w trakcie wykopalisk, które od połowy XIX w. po II wojnę światową przekazywali do krakowskiego Muzeum Archeologicznego Polacy mieszkający na Wołyniu, Rusi Czerwonej, Podolu, Bracławszczyźnie i Kijowszczyźnie oraz prowadzący tam badania uczeni z Krakowa.

Ukraina położona jest prawie w całości na Nizinie Wschodnioeuropejskiej. Nie ma na niej barier uniemożliwiających kontakty międzykulturowe, a układ przecinających ją rzek wręcz sprzyja takim związkom. Widoczne są jednak różnice wiążące się z klimatem – na południowym wschodzie kraju rozciąga się Wielki Step, który połączony jest pasmem lasostepu ze strefą lasów liściastych i borów znajdującą się na północnym-zachodzie. Rozmaitość przyrodnicza przyczyniła się do różnorodności kulturowej – w toku dziejów na Ukrainie kultury swe tworzyli zarówno osiadli rolnicy, jak i wędrowni pasterze. Odkrywane przez archeologów ślady minionej rzeczywistości ukazują, że wszystkie dawne ludy podlegały wzajemnym wpływom. Przykładem tego oraz swego rodzaju zwieńczeniem wielowiekowego ciągu kultur nad Dnieprem i Dniestrem była „cywilizacja sarmacka” I Rzeczypospolitej, w której Zachód przyswoił liczne elementy Orientu.

Na „Ukrainie przed wiekami” wystawione są dzieła ręki ludzkiej z okresu obejmującego sześć tysiącleci – od zaskakujących urodą zabytków protocywilizacji trypolskiej i neolitycznego oręża kamiennego, przez ozdoby i broń z epoki brązu, antyczną ceramikę z Pantikapajonu, przedmioty należące niegdyś do Scytów, Sarmatów, Gotów i Połowców oraz bogactwo wytworów kultury staroruskiej, po pamiątki późnośredniowieczne i nowożytne. Ekspozycję dopełniają niemal artystyczne ilustracje z dziewiętnastowiecznych publikacji archeologicznych oraz krótkie teksty wzbogacone cytatami obficie zaczerpniętymi z dzieł dawnych autorów: Herodota, Jordanesa, Nestora i innych.

Wystawa mnogością zabytków nawiązuje do upodobań sprzed stulecia, kiedy ekspozycje dalekie były od minimalizmu. Swym niemal monochromatyzmem przywodzi na myśl wiekowe fotografie. Pokazując na sposób retro „konkrety” z przeszłości powinna dać oddech od wszechogarniającej mody na wirtualizację. Przypomina o ludziach, którzy już odeszli, ale przyczynili się do poszerzenia wiedzy o pradziejach i średniowieczu ziem nad Dniestrem i Dnieprem, współtworząc archeologię Ukrainy. Zaznajamia nas z różnorodnością i bogactwem kulturowym wielkiego sąsiada Polski, z którego obywatelami od lat spotykamy się codziennie w przestrzeni publicznej, w miejscach pracy, a coraz częściej także w życiu prywatnym.

Radosław Liwoch
(Muzeum Archeologiczne w Krakowie)

Współorganizator


Tabulae – najstarsze gry planszowe odkryte na Podlasiu

16 czerwca – 18 czerwca 2023, w godz. 10.00–18.00
Ratusz w Białymstoku, Rynek Kościuszki 10

Wejście w cenie biletu wstępu do muzeum.

Wystawa zaprezentuje najstarsze elementy gier planszowych odkryte na największych cmentarzyskach z okresu wpływów rzymskich na Podlasiu. To prawie sto unikatowych zabytków wykonanych ze szkła, kości, gliny i kamienia. Ekspozycji towarzyszyć będą działania edukacyjne z wykorzystaniem zrekonstruowanych gier. Zapraszamy do rywalizacji!

W ramach tegorocznych obchodów Europejskich Dni Archeologii 2023 (16 czerwca – 18 czerwca), Dział Archeologii Muzeum Podlaskiego przygotował mini wystawę „Tabulae – najstarsze gry planszowe odkryte na Podlasiu”. Zbiór prawie stu zabytków pochodzi z kurhanów datowanych na okres wpływów rzymskich i jest silnie związany z elitą kultury wielbarskiej, utożsamianej z ludem Gotów. Mini wystawie towarzyszyć będą rekonstrukcje gier oparte na źródłach historycznych oraz znaleziskach archeologicznych.

,,Tabulae są projektem które prowadzę od 2022 roku mającym na celu zapoznanie Podlasian z dziedzictwem najstarszych gier planszowych odnalezionych przez naszych archeologów. Są to przedmioty rzadkie i nieczęsto prezentowane na wystawach.  Wydarzenie przygotowałem jako wielki pasjonat gier planszowych dla fanów tego typu rozrywki. Zapraszam serdecznie do odwiedzenia białostockiego Ratusza, gdzie przez trzy dni będę oprowadzał po wystawie i uczył zainteresowanych gry, które przez prawie 1800 lat były zapominane na Podlasiu.”

Hubert Lepionka – autor ekspozycji oraz koncepcji wydarzenia

2022

KWIATY EUROPY
Najcenniejsze dzieła sztuki ze zbiorów Muzeum KUL
w Muzeum Podlaskim w Białymstoku

12/03/2022–28/02/2023
Ratusz, Rynek Kościuszki 10

Muzeum KUL w obecnej formule powstało 1 września 2016 r. w wyniku konsolidacji dwóch jednostek o charakterze muzealnym. Trzon zbiorów stanowi gromadzona od 1956 r. kolekcja dzieł sztuki z reaktywowanego po wojnie Muzeum Uniwersyteckiego, działającego nieprzerwanie pod różnymi nazwami do 2016 r. Uzupełniają je dokumenty i pamiątki zgromadzone w latach 2008–2016 w Muzeum Uniwersyteckim Historii KUL.

Wystawa „Kwiaty Europy” to wyjątkowa okazja do zapoznania się z obrazami i rysunkami najznakomitszych polskich malarzy i rysowników – m.in. Jana Matejki, Piotra Michałowskiego, Włodzimierza Tetmajera, Jacka i Rafała Malczewskich, Józefa Chełmońskiego i Stanisława Kamockiego.

Obok nich prezentowana jest nieduża, acz wyjątkowo cenna kolekcja malarstwa obcego, obejmująca dzieła uznanych przedstawicieli sztuki włoskiej, holenderskiej, flamandzkiej i niemieckiej. Wśród prezentowanych obrazów unikatem w skali kraju jest namalowany na blasze XVII–wieczny flamandzki obraz „Kordegarda małp” z kręgu Davida Teniersa Młodszego.

Zachwyt, nie tylko koneserów sztuki, wzbudzają także liczne wyroby rzemiosła artystycznego – zwłaszcza porcelana z najsłynniejszych manufaktur w Miśni, Wiedniu i Berlinie oraz szkło ze śląskich i czeskich wytwórni.

Trwające właśnie prace koncepcyjno-budowlane, uniemożliwiające eksponowanie dzieł w Lublinie, stały się impulsem do wytypowania najcenniejszych muzealiów i pokazania ich szerokiej publiczności w ramach czasowej prezentacji.

dr Krzysztof Przylicki
Dyrektor Muzeum KUL

,,Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II dysponuje unikatową w skali kraju kolekcją dzieł sztuki, która powstała dzięki niezwykłej hojności darczyńców i ich wielkiemu zaufaniu do uniwersytetu.

Niezmiennie od 100 lat misją naszej uczelni jest „prowadzenie badań naukowych w duchu harmonii między nauką i wiarą, kształcenie i wychowywanie inteligencji katolickiej oraz współtworzenie chrześcijańskiej kultury”. W ten obszar wpisuje się także naukowa i popularyzatorska działalność Muzeum Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, a posiadanie tak cennej kolekcji obliguje nas do czynnego uczestniczenia w życiu kulturalnym kraju.

Pragnę nadmienić, że obecna wystawa stanowi zapowiedź przyszłej stałej ekspozycji Muzeum KUL, tworzonej z wdzięczności i dla upamiętnienia naszych wielkich donatorów. Jednym z naczelnych wyzwań jest konserwacja wszystkich wytypowanych do eksponowania muzealiów. Realizacja tego trudnego zadania możliwa jest dzięki współpracy z Akademią Sztuk Pięknych im. Jana Matejki w Krakowie oraz Uniwersytetem Mikołaja Kopernika w Toruniu, dotacjom Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz współpracy z prezentującymi nasze zbiory muzeami.”

prof. dr hab. Mirosław Kalinowski
Rektor KUL

Fotorelacja z wernisażu wystawy

Organizatorzy wystawy:

Czerwone logo Muzeum KUL na białym tleNiebieskie logo KUL na białym tle. Po prawej data 1918

Patronat medialny:


BŁOGOSŁAWIONY KSIĄDZ JERZY POPIEŁUSZKO I JEGO MUZEUM W OKOPACH

Na tle domu i schodów widać przykucniętego mężczyznę w czarnej koszuli.

W czerwcu 2020 roku w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego w Warszawie podpisany został list intencyjny o idei utworzenia Muzeum Błogosławionego Księdza Jerzego Popiełuszki przez Fundację im. Ks. Jerzego Popiełuszko „Dobro” oraz Muzeum Podlaskie w Białymstoku. Wybudowana w przyszłości nowa siedziba, jako kolejny oddział Muzeum Podlaskiego, będzie usytuowana we wsi Okopy koło Suchowoli.

W lipcu 2022 roku w Muzeum Podlaskim w Białymstoku obie instytucje podpisały umowę o współpracy, a we wrześniu bieżącego roku Fundacja Dobro przekazała działkę pod budowę muzeum w Okopach Muzeum Podlaskiemu. Projekt Muzeum wraz z koncepcją wystawy powstaje w Pracowni Nizio Design International z Warszawy, finansowany przy wsparciu Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Celem powołania Muzeum jest przedstawienie szeroko pojętego dziedzictwa osoby bł. ks. Jerzego Popiełuszki, zamordowanego jesienią 1984 roku przez funkcjonariuszy komunistycznego aparatu represji PRL. Będzie to nowoczesna placówka edukacyjna, która dzięki najnowszym środkom audiowizualnym, wraz ze zgromadzonym materiałem wystawienniczym, przedstawi widzom jednego z najwybitniejszych obywateli powojennej Polski, będącego pozytywnym wzorcem do naśladowania i czerpania z polskiej tradycji.

Muzeum będzie opowiadać o życiu i działalności duszpasterskiej ks. Jerzego Popiełuszki, jego męczeńskiej śmierci i percepcji idei „Zło dobrem zwyciężaj”, która stała się mottem dążeń opozycji antysocjalistycznej w Polsce w latach osiemdziesiątych XX wieku. Ekspozycja przybliży zwiedzającym także rozwój kultu kapłana męczennika oraz pamięć o nim i ważną rolę, jaką odegrała jego spuścizna duchowa, stając się, obok nauczania Jana Pawła II, jednym z filarów kształtowania postaw społecznych u schyłku komunizmu w Polsce. Ofiara, jaką była śmierć kapłana, przyczyniła się do rozwoju opozycji antykomunistycznej oraz umocnienia wolnościowych postaw i odrodzenia Związku NSZZ „Solidarność”, którego bł. ks. Popiełuszko od 2014 roku jest oficjalnym patronem.

Statutowym celem instytucji muzealnej jest stworzenie kolekcji i ekspozycji wystawienniczej, a zarazem jej opracowanie, udostępnienie i konserwacja obiektów oraz przedstawienie dziejów życia i męczeńskiej śmierci kapłana. Członkowie rodziny ks. Popiełuszki, skupieni w fundacji „Dobro”, stworzyli zalążek kolekcji. Muzeum Podlaskie w Białymstoku, realizując dzięki dotacji Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego projekt „Gromadzenie i badania materiałów do wystawy stałej Muzeum Błogosławionego Księdza Jerzego Popiełuszki w Okopach” rozpoczęło działalność terenową i poszukiwanie pamiątek osobistych, które znajdą się na wystawie stałej.

Muzeum Podlaskie w Białymstoku apeluje o przekazywanie pamiątek związanych z bł. ks. Jerzym Popiełuszką oraz czasami mu współczesnymi. Uprzejmie prosimy o przesyłanie zgłoszeń na adres e-mail: okopy@muzeum.bialystok.pl lub kontakt telefoniczny: 85 740 77 31.


BAŃSKA SZKOŁA IKONOGRAFICZNA

wernisaż wystawy 8 grudnia 2022 r.,  godz. 18.00 Ratusz w Białymstoku, Rynek Kościuszki 10 
wystawa eksponowana do 15 stycznia 2023 r. 

Na wystawie zaprezentowane zostaną 43 autentyczne osiemnasto-dziewiętnastowieczne dzieła należące do bańskiej szkoły pisania ikon.

Bańska szkoła pisania ikon to jedno z najbardziej wyróżniających się zjawisk w historii bułgarskiej kultury XVIII i XIX w. Jej przedstawiciele znacząco wpłynęli na progresywne zmiany w myśli artystycznej okresu odrodzenia. Ich dziedzictwo stanowi jedno z najznaczniejszych osiągnięć bułgarskiej sztuki narodowej. Pomimo współpracy z przedstawicielami innych centrów kultury – z miast takich jak Samokow, Triawna, Debyr, przez ponad wiek udało im się zachować niepowtarzalny styl swojej twórczości.  

W XVIII i XIX w. ożywione stosunki handlowe z centrami kultury Europy Zachodniej znacząco wpłynęły na rozkwit życia duchowego w Bansku. Ważną rolę w tym procesie odegrał związek z monastyrem Aton i monastyrem Rilskim. 

Założycielem bańskiej szkoły pisania ikon był Toma Wiszanow Molera urodzony najprawdopodobniej w połowie XVIII w. Do czasów współczesnych zachowało się niewiele jego dzieł (ikon i fresków). Badacze twórczości malarza niejednokrotnie zwracali uwagę na obecne w jego pracach wpływy baroku i rokoko. Jego ikony charakteryzują się, barokowymi arabeskami, harmonią i realistycznym przedstawieniem postaci.

Następcami Tomy Wiszanowa był jego syn Dymityr i wnuk Simeon. Urodzony około 1780 r. Dymityr Molerow zdobył niezwykłą w owych czasach popularność. Był niedoścignionym mistrzem detalu, wyznaczył nowy kierunek w rozwoju bułgarskiej sztuki czasów odrodzenia. Simeon Molerow, urodzony w 1816 r., odegrał znaczącą rolę w rozwoju szkoły bańskiej. 

Znanymi reprezentantami bańskiej szkoły byli również Michałko Golew, Dimityr Sirlesztow, Iwan Kostow Terziew. Kontynuowali oni historyczne tradycje bułgarskiej sztuki odrodzeniowej jeszcze przez kilka dziesięcioleci po 1878 r. w warunkach prześladowań religijnych (do 1912 r.). 

Współorganizator:
Witold Karczewski
Konsul Honorowy Republiki Bułgarii w Białymstoku

Inicjatorzy wystawy:
Margarita Ganeva
Ambasador Republiki Bułgarii w Warszawie

Kalina Stancheva
Dyrektor Bułgarskiego Instytutu Kultury


MÓJ BEKSIŃSKI
Wystawa prac uczniów Państwowego Liceum Sztuk Plastycznych im. Artura Grottgera w Supraślu 

Wernisaż wystawy odbył się 27 kwietnia 2022 r. o godz. 16.00 w białostockim Ratuszu, Rynek Kościuszki 10.

Wystawa czynna do końca maja 2022 r.

Na pierwszym planie widzimy postać przypominającą kobietę. Jej twarz pokryta jest zmarszczkami, i bliznami na dekolcie widoczne są żyły.

,,Owoce twórczości są dla mnie tym doskonalsze, im bardziej określają jednostkę, która je wydała”.

Tak o sztuce wypowiadał się Zdzisław Beksiński – inspiracja naszej wystawy. Ogromna różnorodność jego poczynań została odzwierciedlona w naszych pracach – indywidualnych i niepowtarzalnych. Chcieliśmy, aby nasze fotografie kultywowały pamięć o tym wybitnym artyście. Chcieliśmy, aby praca nad nimi stanowiła element naszego samorozwoju. Tworząc, poszerzaliśmy wiedzę o autorze, ale także daliśmy zdecydowany upust naszej wyobraźni. Efektem tego jest wystawa, którą z dumą Wam prezentujemy i która, mamy nadzieję, zrobi na Was wrażenie.

Autorzy biorących udział w wystawie:

Amelia Kulikowska, Andżelika Kowalewska, Anna Sulewska, Barbara Budnicka, Bartłomiej Baranowski, Gabriela Mioduszewska, Ida Poczykowska, Ina Ross, Julia Pykało, Justyna Wencka, Katarzyna Darda, Maria Matyga, Natalia Zielenkiewicz, Patrycja Radosiuk, Urszula Aleksa, Wiktoria Miszczak, Zuzanna Janiec.

Fotorelacja z wernisażu wystawy 


Zdzisław Beksiński – od fotografii do fotomontażu komputerowego

Wystawa eksponowana od 11 lutego 2022 r. do 18 kwietnia 2022 r. w białostockim Ratuszu, Rynek Kościuszki 10.

Wernisaż wystawy 11 lutego 2022 r., o godz. 18.00 w Ratuszu w Białymstoku

Fotografie składające się na wystawę, pochodzą ze zbiorów Muzeum Historycznego w Sanoku. Jest ich 62, z czego 50 to fotografie czarno-białe, z wczesnego okresu twórczości, czyli lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych XX w., a pozostałe 12 to komputerowe fotomontaże, z ok. dziesięciu ostatnich lat twórczości Artysty.

Zdzisław Beksiński  –  fotografik, malarz i grafik komputerowy. Urodził się w Sanoku 24 lutego 1929 r., a zmarł tragicznie 21 lutego 2005 r. w Warszawie. W latach 1947 – 1952 studiował architekturę na Politechnice Krakowskiej. Po ukończeniu studiów odbył kilkuletni nakaz pracy, mieszkając w Rzeszowie i Krakowie. W 1955 r. powrócił do Sanoka, pracując jako projektant w Sanockiej Fabryce Autobusów. Na początku lat 50-tych XX w. rozpoczyna działalność artystyczną, na początku jako fotografik, wystawiając swoje prace na kilku wystawach, m. in. w: Gliwicach, Warszawie i Poznaniu. Nieco później daje się poznać jako rzeźbiarz, grafik i malarz, zyskując uznanie i sławę, wykraczające daleko poza Polskę. Od 1994 r. jako jeden z pierwszych artystów w naszym kraju, tworzy fotomontaże komputerowe.

 

Fotorelacja z wernisażu wystawy

Ekspozycja wystawy w Muzeum Podlaskim w Białymstoku została zorganizowana przy współpracy z Agencją Zegart. 

Patronat medialny:

2021

TANIEC ŻYCIA | TANIEC ŚMIERCI

8 października 2021 – 31 stycznia 2022

Od śmierci przedstawiciela rodu Branickich herbu Gryf, Jana Klemensa Branickiego, minęło 250 lat. Jest to pretekst, a zarazem bardzo dobra okoliczność do ekspozycji niepokazywanych wcześniej pamiątek, dokumentów oraz zabytków archeologicznych związanych z Hetmanem.

ŻYCIE | Jan Klemens Branicki, jeden z najzamożniejszych ówcześnie magnatów i fundator miasta Białegostoku, prowadził aktywną działalność w wielu dziedzinach. Dzięki swojej pozycji oraz koneksjom rodzinnym był związany z najważniejszymi postaciami ówczesnej Polski i Europy, artystami i politykami. Izabela Branicka z Poniatowskich, żona Hetmana, siostra ostatniego króla Polski, angażowała się nie tylko w życie miasta, ale i politykę kraju.

Historia Hetmana, jaką znamy, pomogła kuratorkom zbudować wystawę Taniec życia | Taniec śmierci. Wystawa podkreśla najważniejsze wartości baroku, a za tym wartości sarmaty, jakim niewątpliwie był Jan Klemens Branicki.

ŚMIERĆ | Śmierć, codzienna towarzyszka życia obywateli nowożytnego społeczeństwa polskiego, stała się jedną z ważniejszych idei sarmackiego „kosmosu”.

Sama ekspozycja może być odbierana na wielu płaszczyznach i skłaniać do osobistej refleksji. Jej dwie zasadnicze części to ŻYCIE i ŚMIERĆ. Ten prosty podział jest dość wymowny, bo to właśnie ŻYCIE i ŚMIERĆ razem trwają, wirują obok siebie w „tańcu”. Tworząc to zestawienie, chcemy pokazać, że ludzie baroku żyli ze świadomością przemijania. Śmierć „towarzyszyła” im na co dzień, zajmując istotne miejsce w kulturowym systemie wartości. A najbardziej wymowny w tym kontekście jest danse macabre, topos wyrażający uniwersalność śmierci, wobec której wszyscy jesteśmy równi.

Zabytki pochodzą ze zbiorów:
Muzeum Podlaskiego w Białymstoku
Muzeum Okręgowego w Rzeszowie
Muzeum Okręgowego w Toruniu
Muzeum Archidiecezjalnego w Białymstoku
Muzeum Diecezjalnego w Drohiczynie
Muzeum Diecezjalnego w Siedlcach
Archiwum Ojców Karmelitów na Piasku w Krakowie
Klasztoru Ojców Dominikanów w Krakowie
Klasztoru Znalezienia Krzyża Świętego Zakonu Braci Mniejszych
Konwentualnych w Kalwarii Pacławskiej 
Parafii i Kościoła Rzymskokatolickiego pw. Św. Jana Chrzciciela
i Św. Szczepana Męczennika w Choroszczy
Parafii i kościoła Trójcy Przenajświętszej w Tykocinie
Parafii i kościoła Wszystkich Świętych w Krakowie
Kolekcjonera Bogdana Steinhoffa z Tarnowa
Rodziny Sękowskich

Patronat medialny:

Wystawa pod Honorowym Patronatem Marszałka Województwa Podlaskiego Artura Kosickiego

Patronat medialny:

Dofinansowano ze środków Ministra Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu

Fotorelacja z wernisażu: 


JAĆWIESKIE ELDORADO

Wystawa przygotowana przez Muzeum Okręgowe w Suwałkach we współpracy z Państwowym Muzeum Archeologicznym w Warszawie
Komisarz wystawy: Jerzy Siemaszko, teksty: Marcin Engel, Jerzy Siemaszko

Wystawa eksponowana od 29 października 2021 r. do 31 stycznia 2022 r. w białostockim Ratuszu, Rynek Kościuszki 10.

Wystawa „Jaćwieskie eldorado” jest prezentacją niezwykłych materiałów: broni, ozdób, narzędzi i innych przedmiotów codziennego użytku znalezionych w podsuwalskim Krukówku, na stanowisku sprzed prawie tysiąca lat. Jest ono największym i najbogatszym cmentarzyskiem wczesnośredniowiecznej Jaćwieży odkrytym do tej pory. Ma kluczowe znaczenie w badaniach nad Bałtami Zachodnimi we wczesnym średniowieczu i rangę ewidentnie międzynarodową. Pochowano na nim m.in. konnych wojowników oraz zamożne kobiety. Gdyby nie nielegalna działalność poszukiwaczy militariów (zrabowano ok. tysiąca przedmiotów), która zniszczyła cmentarzysko w ponad połowie, byłoby ono również jednym z najlepiej zachowanych do obecnej chwili. Teren ten bowiem od czasów upadku Jaćwieży zawsze porastał las, który ochronił bezcenne relikty.

Jaćwingowie, zamieszkujący Suwalszczyznę, część Mazur i dorzecza środkowego Niemna, byli ludem bardzo tajemniczym. Nie pozostawili po sobie źródeł pisanych. Na imponujących i licznych grodziskach oraz nie umocnionych osadach, archeolodzy znajdowali niewiele przedmiotów, świadczących o ich kulturze. Po prostu najcenniejszych rzeczy się nie porzuca. Tylko przypadkiem lub z powodu jakichś dramatycznych wydarzeń trafiały one do gruntu lub wody. Przez wiele lat nie można też było znaleźć cmentarzysk. Jeszcze niedawno pisano, że Jaćwingowie stosowali specyficzny rodzaj zwyczajów pogrzebowych, które nie pozostawiały śladów w ziemi. Sytuacja zaczęła się zmieniać dopiero w bieżącym stuleciu. Dzięki użyciu najnowszych metod badawczych wiemy, że cmentarzyska mają bardzo specyficzną formę. Zmarłych palono na stosie, a resztki niedopalonych kości wraz z wyposażeniem wkładano do płytkich jam grobowych. Niestety, zalegające tuż pod powierzchnią gruntu pozostałości obrzędów grzebalnych zostały w zdecydowanej większości bezpowrotnie zniszczone przez wielusetletnią orkę. Tylko nieliczne relikty na kilku stanowiskach archeologicznych udało się odnaleźć.

Bomba wybuchła w 2015 roku. Olsztyńska policja trafiła na ślad nielegalnych poszukiwaczy, którzy w podsuwalskim lesie rabowali odkryte przypadkowo cmentarzysko i handlowali wydobytymi przedmiotami. Zagrożeni wysokim wyrokiem wskazali miejsce znalezisk. Muzeum Okręgowe w Suwałkach w 2016 roku rozpoczęło wykopaliska, do których w 2018 roku dołączyło Państwowe Muzeum Archeologiczne. Rezultaty badań przeszły najśmielsze oczekiwania. Teren ten bowiem od czasów upadku Jaćwieży zawsze porastał las, który ochronił bezcenne relikty cmentarzyska. Nagromadzenie znalezisk okazało się wręcz szokujące. Mimo niewielkiej powierzchni otwartych dotąd wykopów, udało się odnaleźć tysiące przedmiotów metalowych, wiele fragmentów ceramiki i ogromną ilość ułamków przepalonych kości ludzkich. Wśród nich znalazło się pond 600 bezcennych eksponatów, broni, ozdób, narzędzi i innych przedmiotów codziennego użytku, które prezentujemy na wystawie. Dowodzą one niezwykłego kunsztu i poczucia estetyki lokalnych rzemieślników i artystów. Przeczą zdecydowanie stereotypom wojowniczych, ale prymitywnych pogan. Precjoza te świadczą o bogatej i wysublimowanej kulturze ich twórców. Wierzenia, że w życiu pozagrobowym zmarłym będą potrzebne te same wyroby, którymi posługiwali się za życia spowodowały, że rytualnie uśmiercone przedmioty pozostawiono w świętych miejscach wraz ze szczątkami właścicieli. To dopiero początek wieloletnich badań. Jesteśmy pewni, że w przyszłości nekropola w Krukówku pozwoli odsłonić jeszcze wiele jaćwieskich tajemnic.

Nazwa Jaćwieskie eldorado nie jest przypadkiem i nie kryje w sobie ani cienia przesady. Na wystawie prezentujemy bowiem największą na świecie kolekcję eksponatów, jakie pozostały po tym zaginionym na przestrzeni dziejów ludzie.

Tekst: Muzeum Okręgowe w Suwałkach

 

 

 


MIĘDZYNARODOWY FESTIWAL FOTOGRAFII BIAŁYSTOK INTERPHOTO – EDYCJA 2021 – Poezja Codzienności. Fotografia Powojennej Awangardy Czeskiej

Tendencje w fotografii artystycznej lat sześćdziesiątych w Czechach – Grupa DOFO; Studio Fotografii Liberec; surrealizm, strukturalizm, konkretyzm i sztuka optyczna.

Wystawa eksponowana od 25 września do 20 października 2021 r.

Jedną z pierwszych powojennych grup fotograficznych w dawnej Czechosłowacji była Grupa DOFO, działająca na przestrzeni lat 1958-1975 w Ołomuńcu. Grupa stosowała wiele przedwojennych technik eksperymentalnych a jej członkowie wyrażali swoje subiektywne odczucia poprzez ekspresyjne, strukturalne obrazy. Wpływ twórczości tego kolektywu, przekroczył granice kraju i odcisnął piętno na europejskiej scenie artystycznej. Na wystawie eksponowane będą również dzieła poprzedników i przyjaciół grupy DOFO.

Prezentowani artiści: Emila Medkova, Vilem Reichman, Ladislav Postupa, Antonín Gribovský, Jan Hajn, Rupert Kytka, Jaromír Kohoutek, Ivo Preček i inni.

Kurator: dr. Štěpánka Bieleszová

Štěpánka Bieleszová (ur.1971) ukończyła wydział Historii Sztuki na Uniwersytecie Pałackim w Ołomuńcu. Od 1995 roku pracuje w Muzeum Sztuki w Ołomuńcu jako kuratorka wystaw. Od 2007 roku, jako kuratorka jest również odpowiedzialna za kolekcję fotografii. Od 25 lat pełni funkcję głównej kuratorki w Muzeum Sztuki w Ołomuńcu.

Współuczestniczyła w publikacji monogramu poświęconego czeskim fotografom tj. Miloslav Stibor (2007), Jaroslav Vávra (2011), Vladimír Birgus (2014), Milena Valušková (2017), Jindřich Štreit (2016). Jest także autorką dzieła Civilizované iluze (Cywilizowane iluzje), w której dzieli się eksperckim spojrzeniem  na kolekcję fotografii Muzeum Sztuki w Ołomuńcu, ukazując rozwój czeskiej fotografii od XIX do XXI wieku. Przy współpracy z Vladimírem Biergusem opracowała obcojęzyczne kompendium czeskiej fotografii Na pierwszy rzut oka : wybór z czeskiej fotografii XX i XXI wieku, 2016 i Czech republic : a century of avant-garde and off-guard photography (2016).

Jej działania zawodowe poświęcone są sztuce Europy Centralnej po roku 1945, w szczególności sztuce polskiej, węgierskiej i słowackiej. Od samego początku towarzyszy idei Forum Europy Środkowej w Ołomuńcu. Jest autorką wielu publikacji i wystaw:

http://www.itf.cz/index.php?clanek=42

Fotografie z kolekcji Muzeum Sztuki Współczesnej w Ołomuńcu


FAKTURA KOLORU. ANTONI SZYMANIUK 1921 – 1994

25 czerwca – 19 września 2021 r.
Ratusz w Białymstoku, Rynek Kościuszki 10

W 2021 roku przypada 100. rocznica urodzin artysty malarza Antoniego Szymaniuka (1921–1994), jednego z najważniejszych twórców działających w środowisku artystycznym Białegostoku w 2 poł. XX wieku.  Z tej okazji Muzeum Podlaskie w Białymstoku przygotowało dużą, retrospektywną wystawę prezentującą Jego niezwykle bogaty i różnorodny dorobek artystyczny. Prace pochodzą ze zbiorów muzealnych, kolekcji prywatnych i rodzinnego archiwum Artysty. Duża część eksponatów będzie przedstawiona szerszej publiczności po raz pierwszy.

Antoni Szymaniuk był uczniem profArtura Nacht-Samborskiego w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych w Gdańsku z siedzibą w Sopocie, którą ukończył w 1951 roku. Pierwsze lata pracy twórczej spędził na Pomorzu. Do najważniejszych realizacji artysty z tego okresu należy zaliczyć: zaprojektowanie i wykonanie zdobień techniką sgraffito na elewacjach siedmiu kamienic przy ul. Długiej w Gdańsku, cykl akwarel z widokami Gdańska wykonany na zlecenie Józefa Motyki z Ministerstwa Kultury i Sztuki, freski i mozaiki w gmachach użyteczności publicznej w Pucku. Po powrocie do Białegostoku w 1958 roku stworzył wiele realizacji monumentalnych na terenie miasta. Powstałe w latach 60. i 70. ubiegłego wieku mozaiki i sgraffita zdobiące elewacje budynków na trwałe wpisały się w architektoniczny pejzaż Białegostoku. Równolegle ze sztuką monumentalną zajmował się malarstwem. Głównym tematem jego prac była przyroda. Stworzył około 150 obrazów olejnych i 200 akwarel. Wiele z nich powstało w trakcie Międzynarodowych Plenerów Malarskich w Białowieży, których był częstym uczestnikiem. Wziął udział w około stu wystawach w Polsce i za granicą. Należał do Związku Polskiego Artystów Plastyków. Za swoją działalność artystyczną Antoni Szymaniuk był wielokrotnie nagradzany m.in.: Srebrną Odznaką „Zasłużony Białostocczyźnie” (1975), Złotą Odznaką „Zasłużony Białostocczyźnie” (1977), odznaką „Zasłużony Działacz Kultury” (1980). 

Kuratorzy wystawy: Monika Samsel-Niewiarowska, Cezary Szymaniuk

Wystawa została objęta honorowym patronatem Marszałka Województwa Podlaskiego Artura Kosickiego.

Patronat medialny:

barwne logo Województwa Podlaskiego w Białymstoku

Niebieskie logo TVP3 Białystok


FORTECE NA BAGNACH. NAJSTARSZE ZAŁOŻENIA OBRONNE PÓŁNOCNEGO PODLASIA

18 czerwca – 19 września 2021 r.
Ratusz w Białymstoku, Rynek Kościuszki 10

Grodziska, pozostałości dawnych fortec górujących w krajobrazie pogranicza, od dawna rozpalały wyobraźnię badaczy i fascynatów przeszłości. O Wiźnie czy Tykocinie wspominał już Zygmunt Gloger, a wiele następnych pokoleń archeologów z każdym nowym sezonem badań ujawnia kolejne ich tajemnice. Dziś już na stałe wpisały się one w krajobraz kulturowy Podlasia, naszą powszechną świadomość i wyobrażenie okresu średniowiecza na pograniczu mazowiecko-rusko-jaćwieskim. Wiele się jednak zmienia, a postęp technologiczny nieustannie zmusza nas do podejmowania nowych wyzwań i weryfikacji wykreowanego już obrazu przeszłości. Tak było i tym razem, gdy technologia pozwoliła nam ujrzeć to, co w zasadzie niewidoczne, ukryte w gęstych lasach i na bagnach…

Tam czekały na nas dawno zatarte ślady potężnych niegdyś fortyfikacji. Były one jednak ze wszech miar dziwne. Nie przypominały znanych dotychczas grodzisk czy szańców. Nie wspominali o nich średniowieczni kronikarze, brakuje ich też na starych mapach. Miejsca te były już opuszczone kilkanaście wieków wcześniej. Trwały zapomniane przez kolejne tysiąclecia.

Dopiero teraz zaczęliśmy odkrywać ich tajemnice. Z każdym wbiciem łopaty, wiemy coraz więcej. Padają następne pytania. Powoli odsłaniamy nową kartę prahistorii Podlasia, kartę zapisaną w ziemi niemal trzy tysiące lat temu, w epoce złocistego metalu – brązu.

Jakie znaczenie miałaby jednak nasza praca, gdyby jej celem nie było podjęcie próby przedstawienia szerszej publiczności wizji ówczesnych zdarzeń – stworzenie swoistej opowieści o Fortecach na Bagnach i ludziach sprzed tysięcy lat. Podjęliśmy się tego zadania przygotowując dla Państwa wystawę pt. „Fortece na Bagnach. Najstarsze założenia obronne północnego Podlasia”.

Kuratorzy wystawy: Adam Wawrusiewicz, Aleksander Piasecki

Fotorelacja z otwarcia wystawy. Fot. Monika Węcław

Patroni medialni:

Niebieskie logo TVP3 Białystok

Kolorowe logo magazynu Archeologia Żywa


Na kolorowej grafice widać 6 fajansowych talerzy ze zdobieniami. Na górze tytuł wystawy, a na dole umieszczono logotypy z patronatami medialnymi: TVP Kultura, TVP3 Białystok oraz Polskie Radio Białystok.

Fajanse angielskie od poł. XVIII do końca XIX wieku. Kolekcja profesora Wojciecha W. Kowalskiego

Wystawa dla publiczności czynna od 10 października 2020 r. do końca marca 2021 r. w Ratuszu w Białymstoku – głównej siedzibie Muzeum Podlaskiego w Białymstoku

Wystawa poświęcona będzie prezentacji fajansu angielskiego od połowy XVIII do XIX wieku. Przedstawimy na niej część kolekcji prywatnej Profesora Wojciecha W. Kowalskiego, wybitnego kolekcjonera i znawcy europejskiej ceramiki, który zgromadził  jedyny w naszym kraju liczny zbiór angielskiej ceramiki.

Wystawa będzie drugą w Polsce  prezentacją ceramiki angielskiej, po monograficznej wystawie ceramiki Wedgwooda ze zbiorów polskich i angielskich w Muzeum Narodowym w Warszawie w 2002 roku.  Wyeksponuje ona wyjątkowe osiągnięcie technologiczne angielskiej ceramiki, które zrewolucjonizowało rynek producencki i konsumencki od lat 60. XVIII stulecia, najpierw w Anglii, później na kontynencie. To wprowadzenie do produkcji fajansu delikatnego i jego odmian, z dekoracją technikami druku, skutecznie wyparło drogą porcelanę.

Na ekspozycji zobaczyć można będzie  prawie 250 wyrobów ceramicznych wyprodukowanych nie tylko w wytwórniach angielskich ale i szkockich. Trzon  stanowi tzw. creamware – czyli fajans delikatny będący efektem różnorodnych poszukiwań i eksperymentów technologicznych dokonywanych w środkowej Anglii od końca XVII wieku poprzez następne stulecie. Obok fajansu eksponowane są, także przykłady kamionki delikatnej tzw. czarnej kamionki bazaltowej i delikatnej kamionki jaspisowej. Większość obiektów składających się na ekspozycję to talerze, które pokazują nie tylko bogactwo  motywów zdobniczych, ale i sposobów ich zdobienia: od zdobienia ręcznego do druku transferowego.

Na szczególną uwagę zasługują wyroby Josiaha Wedgooda, w tym bardzo interesujące i rzadkie przykłady wczesnej dekoracji drukiem transferowym na talerzu z ptakami liverpoolskimi czy drukiem czerwonym i emaliami na talerzu „ etruskim”. 

Wystawie towarzyszy katalog autorstwa Profesora Wojciecha W. Kowalskiego zawierający 250 pozycji, głównie fajanse z dekoracją drukowaną, tak popularną w Anglii zwłaszcza od pierwszej ćwierci XIX stulecia. Uzupełnieniem szerokiego wyboru sygnowanych naczyń z dekoracją drukiem jest zespół wczesnych XVIII-wiecznych, niesygnowanych creamware i kamionek Wedgwooda. Katalog stanowi kompendium wiedzy o ceramice angielskiej i jest przeznaczony dla szerokiego grona muzealników, kolekcjonerów i badaczy poszukujących informacji o fajansie delikatnym.

O kolekcjonerze

Prof. zw. dr hab. Wojciech Wiktor Kowalski ukończył studia wyższe na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego. Od 1975 roku związany jest z Uniwersytetem Śląskim, gdzie przeszedł wszystkie etapu kariery naukowej uzyskując w maju 2005 roku tytuł naukowy profesora, a w 2016 roku stanowisko profesora zwyczajnego. Od 1991 prowadzi negocjacje międzynarodowe w sprawach likwidacji skutków wojny w dziedzinie kultury, a także praktycznej działalności w zakresie restytucji konkretnych dóbr kultury. Reprezentuje Polskę w różnych gremiach międzynarodowych, między innymi, był wiceprzewodniczącym Komitetu Dziedzictwa Kulturowego Rady Europy w Strasbourgu oraz przedstawicielem naszego kraju na licznych konferencjach organizowanych w dziedzinie ochrony dziedzictwa kulturowo przez Radę Europy, UNESCO i Unię Europejską. Zaangażowany w odzyskanie rzez Polskę licznych dzieł sztuki zaginionych podczas II wojny światowej. Wybitny kolekcjoner i znawca ceramiki europejskiej.


2020

JULIUSZ KOSSAK (1824–1899) | WOJCIECH KOSSAK (1856–1942)

Wystawa przygotowana ze zbiorów Fundacji Rafako oraz zbiorów prywatnych.
Wystawa eksponowana od 21 lutego 2020 r. do 3 stycznia 2021 r. 

Batalistyczne i historyczne malarstwo Juliusza i Wojciecha Kossaków, przedstawicieli rodu bogatego w talenty artystyczne, literackie i naukowe, cieszy się w Polsce niesłabnącą od ponad stu lat popularnością. Jego ikoną stał się koń, ułan z dziewczyną, kresowy step.     

Na wystawie zaprezentowanych zostanie 39 prac obu malarzy. Zamierzeniem autorki scenariusza i kuratorki wystawy jest ukazanie najważniejszych wątków w twórczości obu artystów oraz różnic i analogii pomiędzy ich malarstwem. Obaj, Juliusz i Wojciech Kossakowie podejmowali zbliżone tematy. Były to: sceny batalistyczne, motywy czerpane z historii polskich zwycięstw, przedstawienia rodzajowe odwołujące się do kresowej lub podkrakowskiej obyczajowości.

Mimo pozornej bliskości tematycznej i wspólnoty zainteresowań, malarstwo Juliusza Kossaka w swojej istocie jest obce twórczości jego nie mniej uzdolnionego i pracowitego syna. Cezurą rozdzielającą epoki, w których tworzyli, okazało się powstanie styczniowe (1863–1864). Twórczość artysty oddawała ducha przedpowstaniowej Polski. Była rodzimym odpowiednikiem niemieckiego biedermeieru, w którym mieszczańskie wnętrza i praktyczność codziennego życia zastąpił dworek i zamknięty na świat drobnoszlachecki zaścianek. Swojskość i ograniczenie życiowych horyzontów do spraw gospodarskich i sąsiedzkich dobrze komponowała się z niewielkimi rozmiarami, bladymi w kolorze i rodzimymi w tematyce i scenerii akwarelowymi kompozycjami seniora malarskiego rodu. Nowoczesny, bo oddający ducha swoich czasów w okresie młodości, artysta w latach dojrzałych pozostał obojętny na oznaki zmieniającego się wokół świata. Najchętniej malował sceny z siedemnastowiecznej historii Polski, gdy należała ona do potęg ówczesnej Europy. Był piewcą Polski sarmackiej i jej bohatera Jana III Sobieskiego. Sięgał także do wydarzeń powstania styczniowego. Artysta, coraz bardziej oddalając się swoją twórczością od żywego nurtu europejskiej sztuki, pozostał wyrazicielem polskiego ducha. Krucha i delikatna materia jego malarstwa stawała się dalekim echem minionego w czasie sarmackiego świata.

Juliusz Kossak, malarz, rysownik, ilustrator, był mistrzem akwareli, trudnej i wymagającej pewnej ręki techniki malarskiej. Tworzył brawurowo komponowane wielofiguralne sceny historyczne lub obyczajowe. Był uważnym obserwatorem natury, perfekcyjnie opanował znajomość anatomii ludzi i zwierząt. Bezbłędnie stosował silne skróty perspektywiczne. Używał jasnej, lekko wyblakłej kolorystyki.

Wśród pokazanych na wystawie prac Juliusza Kossaka szczególną uwagę zwraca akwarela: Stadnina u wodopoju (1857, 53,5 x 95,5 cm, Fundacja Rafako). Wielofigurowe sceny najlepiej oddają charakter talentu autora i jego fascynację Kresami, polskim folklorem i miłość do koni, które portretował ze znawstwem i czułością. Kontrastuje to z wyciszonym Powrotem z polowania, rzadkim w twórczości Juliusza obrazem olejnym (1870, 38 x 47,5 cm, kolekcja prywatna).    

Wojciech Kossak, tak jak ojciec był malarzem batalistycznym i historycznym. Tworzył, zgodnie z duchem swojej epoki zainteresowanej człowiekiem, jego psychiką, liczne portrety – arystokratycznej i finansowej socjety polskiej, europejskiej i amerykańskiej. Chętnie malował autoportrety, co wynikało z jego potrzeby autoprezentacji. Był piewcą epopei napoleońskiej, ale pracował także na zlecenia cesarza Niemiec Wilhelma II, więc na jego płótnach pojawiały się np. epizody z wojen pruskich. Kontynuował zainteresowania ojca, ale tematy batalistyczne interpretował zgodnie ze swoim wybujałym temperamentem artystycznym. Używał techniki olejnej, często malował kompozycje wielkoformatowe, w tym także kilka panoram we współpracy z innymi twórcami. Jego prace odznaczają się doskonałym rysunkiem i taką kompozycją. Malował szerokimi, swobodnymi pociągnięciami pędzla, używał głębokich, nasyconych barw, nie stronił od kontrastów kolorystycznych. Przedstawienia syntetyzował, upraszczał, nie dbał o szczegóły. Chętnie stosował skróty perspektywiczne. Jego malarstwo cechuje ekspresja i rozmach. Znajomość anatomii zwierząt, umiejętność ich obserwacji pozwoliła artyście na tworzenie wielkich scen batalistycznych, odznaczających się realizmem przedstawienia, ale pozostających w duchu romantycznych idei. Był, tak jak Juliusz Kossak, niezrównanym portrecistą koni.

Część ekspozycji poświęcona twórczości Wojciecha Kossaka uderzała swoją różnorodnością. Brawurowo namalowana scena batalistyczna Pod Stoczkiem (82 x 146 cm, zbiory prywatne) z tumultem walki, kurzem, dymami i wirującymi w bitewnym zacietrzewieniu ułanami została zestawiona z utrzymanym w tej samej tonacji kolorystycznej, majestatycznym w wyrazie Doboszem – motywem z panoramy Olszynka Grochowska (1931, 71 x 55,5 cm, kolekcja prywatna). Eksponowany tu też jest Autoportret z koniem (46 x 38 cm, Fundacja Rafako).

Juliusz i Wojciech Kossakowie to twórcy malarstwa na wskroś polskiego. Nastrojowego i ekspresyjnego, wyciszonego, ekspansywnego – przedstawiającego świat szerokich stepów, zaciekłych potyczek i pięknych kobiet.

                                                                                                                                                                                                                                                                              Eliza Ptaszyńska, kurator wystawy


Wystawa eksponowana od 13 marca do 20 września 2020 r.

Wystawa pt. „Mikołaj Kopernik. Opowieść o życiu i dziele” przygotowana została przez Muzeum Okręgowe w Toruniu, jest następną, po cieszących się wielką popularnością „Świecie Toruńskiego Piernika” i „Fiat Lux”, propozycją wystawy „wędrującej”, przeznaczonej do eksponowania w instytucjach muzealnych i naukowych w całym kraju.

Celem wystawy jest zaprezentowanie i popularyzowanie postaci Mikołaja Kopernika, poprzez pokazanie jego rodzinnego miasta i kolejnych etapów jego edukacji i późniejszych losów na Warmii.

Miasto Toruń jako jedno z wielkich miast pruskich, dzięki Zakonowi Krzyżackiemu lokowane zostało na prawie niemieckim w 1233 roku. Wówczas kształtujące się na nowo oblicze miasta, dzięki prawnie usankcjonowanej działalności rzemieślników, zyskiwało blask. Także kamienica rodziny Koperników, położona w najstarszej części Starego Miasta Torunia na średniowiecznej ul. Świętej Anny, stała się budynkiem okazałym, jak również wygodnym do codziennego życia rodziny i do prowadzenia działalności handlowej, którą parał się Mikołaj senior – ojciec astronoma. Architektura gotycka prezentowała cały repertuar detali podkreślający gust i zasobność mieszkańców kamienic. Na wystawie zobaczyć możemy pochodzące z Torunia detale tj. gotyckie cegły z odciskami palców strycharza zajmującego się produkcją cegieł, odciskami łap psich, fragmenty kształtek i piękne glazurowane płytki posadzkowe.

Nie tylko z zewnątrz widoczny był zbytek. Wnętrze domu Mikołaja Kopernika, niezwykle ciekawego przykładu hanzeatyckiego domu – składu, ukazuje wiele zakamarków, które niegdyś zwiedzał młody Mikołaj. Rodzina, prowadząc codzienne życie, korzystała z przedmiotów kuchennych i stołowych, które znalezione zostały przez archeologów w obrębie parceli domostwa Koperników. Na wystawie zobaczyć możemy nie tylko późnośredniowieczne gliniane naczynia tj. garnki czy patelnie, ale także oryginalne klepkowe miseczki drewniane do przechowywania sypkich produktów.

Ciekawym okresem w życiu Mikołaja były na pewno studia na Akademii Krakowskiej, jak i we Włoszech: Bolonii, Ferrarze i Padwie, gdzie doświadczył prawdziwego renesansu, pogłębił swoją wiedzę i znajomości, a także obronił doktorat z prawa kanonicznego. Nie mniej interesujący jest pobyt Mikołaja na Warmii, gdzie nie tylko piastował funkcję kanonika fromborskiego, ale także dowodził obroną zamku olsztyńskiego, czy stworzył traktat o monecie, mówiący o tym, iż zła moneta wypiera dobrą. Oryginalne grosze i szelągi z czasów Mikołaja możemy zobaczyć na wystawie, na którą serdecznie zapraszamy.

Modułowa ekspozycja pozwoli na korzystanie z multimediów, takich jak aplikacja, dzięki której możemy pokierować łazikiem marsjańskim. Są tu też stanowiska edukacyjne, gdzie stworzymy mieszanki lecznicze według recept samego doktora Kopernika.

Wystawa pozwala prześledzić proces kształtowania się geniuszu Mikołaja, ale także wskazuje na ważne momenty w życiu obywatela Torunia, które sprawiły, iż zapisał się on na stałe na kartach historii nauki.

Alicja Lubowicka, kurator wystawy, Muzeum Okręgowe w Toruniu

 

 


2019

ANDRZEJ STRUMIŁŁO. MALARSTWO NOWE

Wystawa prezentująca malarstwo i rysunek z dwóch nowych tematycznych cykli: MANDALE i TWARZE

Wystawa eksponowana od 29 listopada 2019 r. do 1 marca 2020 r.

MANDALA

„In medio stat Veritas” – powiadali starożytni.

Niektórzy jednak utrzymują, że środek jest wszędzie i nigdzie. Godząc się na to, skazujemy się na miliardy osi, wokół których będziemy krążyć. Dla innych środek jest jeden. To punkt koncentracji wszystkiego, miejsce ostateczne, konieczność spełniona, wartość najwyższa. Dla wielu środek mieści praprzyczynę wszystkiego – istotę boską. Mandala to sanskrycki termin, określający krąg magiczny, nimb, dysk, orbitę ciała niebieskiego. Mandala miała wyrażać metafizyczną strukturę świata. W samym środku koncentrycznej kompozycji umieszczano wizerunek bóstwa lub jego atrybut.

Mnie, człowiekowi niepewności, zwątpień i podejrzeń pozostaje tylko krąg czerni – barwy dostojnej i pojemnej, zawierającej w sobie wszystko, tajemnice wielkie i liczne. Krąg czerni może być punktem nieskończenie małym lub ogromnym, bez granic. To, co się dzieje wokół czarnego kręgu, bywa materią medytacji, śladem mijanego czasu, poszukiwaniem nowych zderzeń, pojęć i znaków, a może tylko zapełnianiem przestrzeni, dekoracją lub tłem dla tego czarnego środka. Moje obrazy i rysunki skazane są na „jedno spojrzenie”. Otoczenie centrum może przychodzić i odchodzić, stanowiąc swoisty akompaniament.

TWARZE

Twarz człowieka pozostanie tematem pierwszym tak długo, jak będzie trwał nasz gatunek.

Szukamy twarzy innych. Mogą one ukazywać stany nam bliskie lub nieosiągalne, nieskończoną wielkość, małość, piękno i brzydotę. Bywają monumentalne, jak chusta Św. Weroniki lub błahe, jak maska cyrkowego błazna. Okrywa je bladość śmiertelna i czerwień ognia. Bywają puste i bogate zapisaną w ich rysach przeszłością.
Jest ich nieskończenie wiele. Każda zawiera w sobie cząstkę osobowości autora, stając się w pewnym sensie jego autoportretem                                                                                                                              

Andrzej Strumiłło

Andrzej Strumiłło – artysta wszechstronny, który pracuje w dziedzinie malarstwa, rysunku, grafiki książkowej, plakatu, rzeźby, wystawiennictwa, scenografii i fotografii.
Urodził się w Wilnie w 1927 roku. Studiował w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych w Łodzi pod kierunkiem Władysława Strzemińskiego. Ukończył wydział malarstwa Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie (1950). Odbył liczne podróże do krajów azjatyckich. W latach 1982–1984 prowadził Pracownię Grafiki w Organizacji Narodów Zjednoczonych w Nowym Jorku. Wykładał malarstwo i historię sztuki na kilku uczelniach. Swoją twórczość prezentował w wielu miejscach na świecie. Opublikował kilka autorskich książek. Działał na rzecz ochrony przyrody i dóbr kultury.
Otrzymał wiele nagród, odznaczeń i orderów, m.in.: Krzyż Kawalerski, Oficerski i Komandorski Orderu Odrodzenia Polski, Złoty Medal Gloria Artis oraz tytuły: Honorowego Obywatela Miasta Suwałki oraz  Ambasadora Kultury Podlasia.
Mieszka w Maćkowej Rudzie na Suwalszczyźnie.

opracowanie biografii Anna Strumiłło


„KSIĘGI POŻYTECZNE…” DRUKI OFICYNY SUPRASKIEJ

Wystawa poświęcona jest historii drukarni OO Bazylianów w Supraślu, działającej w latach 1695-1803. Na ekspozycji zostaną zaprezentowane wydane w niej książki znajdujące się obecnie w zbiorach: Biblioteki Muzeum Podlaskiego, Książnicy Podlaskiej im. Łukasza Górnickiego i Biblioteki Archidiecezjalnego Wyższego Seminarium Duchownego.

Scenariusz: Beata Wilczewska

Wystawa eksponowana od 13 grudnia 2019 r. do 16 lutego 2020 r.


Supraśl, znany z bazyliańskiego zespołu klasztornego, był silnym ośrodkiem duchowości i życia monastycznego Ojców Bazylianów w Wielkim Księstwie Litewskim. Dorobek wydawniczy oficyny supraskiej uznano za istotny historycznie i kulturowo. Tematyka wydawnictw była bardzo zróżnicowana. Wydawano prace o tematyce religijnej i liturgicznej, teksty maryjne, zbiory modlitw, życiorysy świętych. Wśród tytułów, które opuściły prasy drukarskie w Supraślu znajdziemy również rozprawy z prawa kanonicznego, zbiory pieśni, kolęd, pastorałek, mowy pogrzebowe, poradniki, a nawet libretta modnych wówczas w Europie oper. Są też powieści, poezja świecka i drobne utwory teatralne.

Bazylianie suprascy mieli znaczący wkład w upowszechnianie literatury oświeceniowej. W typografii supraskiej drukowano podręczniki, słowniki, poradniki edukacyjne, książki historyczne i geograficzne a także wydawnictwa o tematyce rolniczej i ogrodniczej.

Od 1772 roku oficyna supraska wydawała książki dla staroobrzędowców – wyznawców starego obrządku prawosławnego. Druki dla starowierów wydawano w języku cerkiewnosłowiańskim i były to najczęściej przedruki ksiąg moskiewskich sprzed 1654 roku.

Drukarnia supraska uhonorowana została przywilejem nadanym przez króla Augusta II, a w 1790 roku podobny przywilej nadany został przez króla Stanisława Augusta Poniatowskiego.

W 1784 roku prasy drukarskie opuściło pierwsze wydanie w języku polskim powieści Jonathana Swifta Podróże kapitana Guliwera. Kilka lat później, bo w 1792 roku wydany został w dwóch nakładach śpiewnik religijny Franciszka Karpińskiego, polskiego poety i publicysty epoki oświecenia, Pieśni nabożne.


MIĘDZYNARODOWY FESTIWAL FOTOGRAFII

BIAŁYSTOK INTERPHOTO – EDYCJA 2019

MISTRZOWIE CZESKIEJ FOTOGRAFII AWANGARDOWEJ 

BIAŁYSTOK INTERPHOTO – EDYCJA 2019 – OPIS FESTIWALU

Wystawa eksponowana od 28 września do 17 listopada 2019 r.

Wiele fotograficznych dzieł międzywojennej Czechosłowacji miało znaczący wpływ na rozwój fotografii artystycznej, dalece wykraczając poza zwykłą imitację zdjęć z Francji, Niemiec, Stanów Zjednoczonych czy ZSRR. Niektóre z nich zostały docenione dopiero w ostatnich latach. František Drtikol był pierwszym czeskim fotografem, który osiągnął światową sławę. W jego wczesnych pracach pojawiały się cechy symbolistyczne i wpływy estetyki Art Nouveau. Chociaż sam Drtikol ganił awangardowych artystów za nadmierne skupienie na eksperymentach i przerost formy nad treścią, w wielu dziełach z jego najbardziej twórczego okresu, lat 1923-29, wyraźne są inspiracje kubizmem, futuryzmem, ekspresjonizmem, sztuką abstrakcyjną i tańcem nowoczesnym. Jaroslav Rössler był jedynym zawodowym fotografem, zaangażowanym w awangardową czeską grupę Devětsil, prowadzoną przez Karela Teige. Inspirował się głównie konstruktywizmem i sztuką abstrakcyjną, jednak jego prace zawierają też wpływy futuryzmu i ruchu Neue Sachlichkeit (Nowa Rzeczowość). Po Opusie I (1919), pierwszej czeskiej fotografii awangardowej, stosował w swoich zdjęciach i przy fotomontażu kompozycję diagonalną. Jaromir Funke należy do najważniejszych pionierów czeskiej fotografii awangardowej, jednak nie mniej istotne były jego artykuły, eseje teoretyczne, praca organizacyjna i pedagogiczna. Po 1922 roku zaczął stosować kompozycję konstruktywistyczną w zdjęciach – np. Po karnawale (After the Carnival). Tworzył też proste kompozycje z martwej natury, demonstrując możliwość zmiany rzeczywistości w abstrakcję i zminimalizowania przestrzenności bez naruszania cech właściwych sztuce fotograficznej. Eugen Wiškovský, wciąż niedoceniany na arenie międzynarodowej, był fotografem radykalnym i wysoce oryginalnym w swoich dziełach. Tworzył wyjątkowe aranżacje martwej natury z wykorzystaniem metalowych prętów, płyt gramofonowych, betonowych rur, turbin, izolatorów elektrycznych i innych powszednich przedmiotów. Wkład tych czeskich pionierów nowoczesnej fotografii świat docenia stopniowo: prace Drtikola i Funke’a znalazły miejsce w poważanych galeriach i muzeach już w latach 70., jednak pierwsza książka o twórczości Rösslera pojawiła się dopiero w 2001 roku, a Wiškovský wciąż czeka na należące mu się międzynarodowe uznanie.

Vladimír Birgus (ur. 1954) od dłuższego czasu ma swoje miejsce na czeskiej i europejskiej scenie fotografii artystycznej, gdzie działa nie tylko jako fotograf i publicysta, ale również historyk i wykładowca. Brał udział w licznych prestiżowych przedsięwzięciach, w tym redagując i publikując „Czeską fotografię awangardową 1918-1948” (Czech Photographic Avant-garde, 1918–1948) i „Czeską fotografię XX wieku” (Czech Photography of the 20th Century), książki, które odegrały kluczową rolę w rozpowszechnianiu prac wielu czeskich fotografów na arenie międzynarodowej. Pomógł też zdobyć uznanie dla sztuki Františka Drtikola, Jaroslava Rösslera i Eugena Wiškovský’ego. Jako artysta fotograf, Vladimir Birgus jest szeroko poważanym twórcą, znanym z dziesiątek wystaw w kraju i na świecie, a jego prace figurują w najważniejszych kolekcjach.

Štěpánka Bieleszová (ur. 1971) jest kuratorką zbiorów fotograficznych w Muzeum Sztuki w Ołomuńcu (Olomouc Museum of Art). Brała udział w publikacji monografii na temat twórczości Miloslava Stibora, Vladimíra Birgusa, Mileny Valuškovej i Jindřicha Štreita. We współpracy z Vladimírem Birgusem napisała książkę pt. „Na pierwszy rzut oka: wybór czeskiej fotografii XX i XXI wieku” (At first sight: a selection of Czech photography from the 20th and 21th centuries), opisującą najważniejsze przejawy czeskiej fotografii w ostatnim stuleciu.


FOTOGRAFIA SUBIEKTYWNA W SZTUCE POLSKIEJ 1956 – 1969

Wystawa eksponowana od 17 października do 17 listopada 2019 r.

Pojęcie „fotografia subiektywna” przywołane w tytule wystawy, ma charakter symboliczny, przejęty z nazwy krakowskiej ekspozycji zorganizowanej w 1968 r. przez Zbigniewa Dłubaka i Zbigniewa Łagockiego. Wówczas artyści użyli tego określenia w nawiązaniu do stworzonego w latach 50. przez Ottona Steinerta międzynarodowego ruchu fotografii subiektywnej „kładącego nacisk na impuls twórczy indywidualnego fotografa”. Wystawa pokazuje jak artyści-fotografowie, wykorzystując właściwości światła i technologiczne możliwości materiału, stopniowo niwelowali sztucznie wyznaczone granice między poszczególnymi dziedzinami sztuki. Przedstawione prace przybliżają wybrane awangardowe zdarzenia artystyczne, które w okresie powtórnych narodzin nowoczesności w sztuce polskiej po okresie socrealizmu, znacząco wpłynęły na obraz współczesnej fotografii. Fotografia wychodząc w przestrzeń, podejmując równolegle do innych dziedzin artystycznych zagadnienia organizowania struktury form, wniknęła w równym stopniu do malarstwa i rzeźby jak wideo i filmu. Stała się dla sztuki współczesnej niezbędnym środkiem wyrazu.

Anna Zagrodzka artystka multimedialna, kuratorka, autorka publikacji: „Fotografia subiektywna w sztuce polskiej 1956 – 1969” (Galeria Labirynt, Lublin 2016); Rytm chłodnego rozsądku w: „NOT.FOT. Notatnik fotograficzny Władysława Hasiora” (Muzeum Tatrzańskie, Zakopane 2017). Odbyła staże w Whitworth Art Gallery, Manchester Museum i w Zachęcie – Narodowej Galerii Sztuki w Warszawie.


W KRĘGU BRANICKICH

Ekspozycja, przygotowana ze zbiorów muzeów polskich.

Wystawa eksponowana od 10 maja do 16 września 2019 r.

Wystawa poświęcona została znanym postaciom związanym poprzez koligacje rodzinne, układy polityczne i stosunki towarzyskie z Janem Klemensem Branickim i jego żoną Izabelą z Poniatowskich. Wystawa koncentruje się na ich przedstawieniach portretowych i choć jest ich tylko kilkadziesiąt, a to zaledwie ułamek z ogromnej liczby możnowładców, szlachty i duchowieństwa, które przewinęły się przez życie obojga małżonków, niemniej składają się one na swoisty zbiorowy portret osiemnastowiecznej elity towarzyskiej i politycznej.

Oprócz portretów siostry Urszuli i ukochanej siostrzenicy Marii Karoliny, czynnie wspierających Jana Klemensa w działalności politycznej, na wystawie pojawia się konterfekt słynnego dziada Jan Kazimierza Sapiehy, po którym przyszły hetman odziedziczył chrzestne imiona. Zobaczyć będzie można wizerunek ukochanej pierwszej żony Katarzyny Barbary z Radziwiłłów, rodu skoligaconego z Branickimi, jak też portret wiernego towarzysza rozmaitych towarzyskich i politycznych przedsięwzięć Karola Radziwiłła „Panie Kochanku”.

Z kolei rodzina Izabeli – Poniatowscy, oprócz rodziców i rodzeństwa, jest reprezentowana również przez młodsze pokolenie. Pojawia się  wśród nich słynna pamiętnikarka Anetka z Tyszkiewiczów, dzięki której zapiskom znamy szczegóły z życia białostockiego dworu. Zaś dla miłośników militarnych talentów księcia Józefa Poniatowskiego niewątpliwą gratką będzie jego młodzieńczy portret: bez słynnego wąsa, a za to w … peruce.

Jan Klemens Branicki to niewątpliwie jedna z najważniejszych postaci w krajobrazie politycznym XVIII- wiecznej Rzeczypospolitej. Jego żona z kolei, wraz ze wstąpieniem przez brata na tron, weszła w skład rodziny królewskiej.  Na wystawie nie mogło więc zabraknąć portretów władców: obu królów Augustów z dynastii Wettinów, Stanisława Augusta Poniatowskiego,  jak i króla Ludwika XV, w którego polityce zagranicznej Branicki odgrywał znaczącą rolę. Pośród licznie zgromadzonych męskich wizerunków na wystawie prezentowane są, wyróżniające się urodą, portrety wpływowych kobiet epoki saskiej: pięknej naturalnej córki Augusta Mocnego Anny Orzelskiej oraz Katarzyny z Zamoyskich Mniszchowej – obu, jak głosiła plotka, uczuciowo związanych z Janem Klemensem.

Niewątpliwą atrakcją białostockiej wystawy są również portrety samych Państwa Branickich pokazujących ich na różnych etapach życia. Oprócz pozyskanych niedawno do zbiorów Muzeum obrazów ukazujących parę, gdy byli małżeństwem z długoletnim stażem, zobaczyć można dwie prace Antoniego Tallmana wykonane tuż po ślubie młodziutkiej Izabeli ze zdecydowanie starszym magnatem. Obrazy te, na co dzień zawieszone na wysokości kilku metrów w kościele Trójcy Przenajświętszej w Tykocinie, w Muzeum są niemal na wyciagnięcie ręki.

            Co warte podkreślenia, większość prezentowanych obrazów z epoki, choć znana z reprodukcji, nigdy nie była w Białymstoku pokazywana. Obrazy pochodzą ze zbiorów:

Muzeum Archidiecezjalnego w Przemyślu

Muzeum Łazienki Królewskie w Warszawie

Muzeum Narodowego w Krakowie

Muzeum Narodowego w Poznaniu

Muzeum Narodowego w Warszawie

Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie

Muzeum Podlaskiego w Białymstoku

Muzeum Zamoyskich w Kozłówce

Parafii Rzymskokatolickiej p.w. Trójcy Przenajświętszej w Tykocinie

Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk, w depozycie w Muzeum Narodowym w Poznaniu

Zamku Królewskiego na Wawelu – Państwowe Zbiory Sztuki


STULECIE ODZYSKANIA NIEPODLEGŁOŚCI LITWY 

Wystawa zorganizowana przez Konsulat Republiki Litewskiej w Sejnach, w partnerstwie z Wspólnotą Litwinów w Polsce i Muzeum Historycznym w Białymstoku.

Wystawa eksponowana od 12 kwietnia do 29 maja 2019 r.

Wystawa poświęcona 100. rocznicy odzyskania Niepodległości przez Litwę, ukazuje drogę od ogłoszenia niepodległości w 1918 r. do okupacji sowieckiej w 1940 r.

Treść wystawy odnosi się do historii i polityki odradzającego się Państwa Litewskiego oraz różnych aspektów życia społeczno-ekonomicznego (m.in. gospodarki, waluty, prasy, sportu, kultury, religii, organizacji pozarządowych).

Organizatorzy:

Konsulat Republiki Litewskiej w Sejnach

Muzeum Historyczne w Trokach

Wspólnota Litwinów w Polsce

bez ram | unframed

malarstwo z kolekcji prywatnej

Wystawa w Muzeum Podlaskim w Białymstoku – Ratusz, Rynek Kościuszki 10, eksponowana od 19 stycznia do 14 kwietnia 2019 r.

AGNIESZKA GNIOTEK (rocznik 1975) – historyk i krytyk sztuki; kurator wystaw i plenerów; juror konkursów z zakresu sztuki współczesnej, fotografii i designu; wykładowca w zakresie tematyki związanej z kolekcjonowaniem, rynkiem sztuki i fotografii, inwestycjami alternatywnymi, promocji i strategii budowania kariery w świecie sztuki. Publikowała na łamach m.in. IKS Informatora Kulturalnego Stolicy, Art&Business, Exit, Pulsie Biznesu, Modern Art, Antykach, Business Class, Formacie, Sztuce.pl, Dilemmas Magazine, Private Banking, Cash Magazine.

Od 20 lat związana zawodowo ze sztuką, od 10 lat z rynkiem sztuki. Pracowała w Artinfo.pl, gdzie m.in. prowadziła Galerię Artinfo.pl w Fabryce Trzciny oraz przygotowywała projekt aukcyjny Polska Fotografia Kolekcjonerska. Od 7 lat posiada własną firmę, w ramach której organizowała aukcje i wystawy dla domu aukcyjnego Polswiss Art i Pragalerii oraz licytacje charytatywne dla fundacji i stowarzyszeń m.in. Stowarzyszenia Aperio, Fundacji Synapsis, Fundacji Lepszy Start, Fundacji Dzieciom Zdążyć z Pomocą. Xanadu to jej projekt autorski, za który ponosi pełną odpowiedzialność merytoryczną i finansową.

Na wystawie prezentowane są między innymi prace:

Michała Wareckiego, Jakuba Adamka, Pauliny Zalewskiej, Gossi Zielaskowskiej, Juliusza Lewandowskiego (Martwego), Julii Kowalskiej, Piotra Mariusza Urbaniaka,  Katarzyny Słowiańskiej-Kucz, Jerzego Konstantynowicza, Dilana Abdulla, Kamila Kukli, Michała Mroczki, Tobiasza Kenio, Magdaleny Daniec,  Krzysztofa Piętki,  Roberta Jaworskiego, Agnieszki Pietrzykowskiej, Macieja Nawrota, Jakuba Glińskiego, Piotra Młodożeńca, Wojciecha Brewki, Soni Ruciak, Bartosza Kokosińskiego

Na sztukę nie ma recepty, żadne lekarstwo nie pomoże w zrozumieniu języka, jakim rozmawia artysta, kiedy tworzy często niezrozumiale i nie od razu czytelnie. Może dzieło sztuki jest właśnie samym medykamentem – leczącym niewidoczne emocje, które nagle zaczynają otwierać wszelkie granice podświadomości. Do głosu dochodzi schemat pewnych wrażeń, spostrzeżeń, analiz uwalniających codzienne blokady i bariery, podobne do przeładowanej poczty głosowej współczesnej telefonii komórkowej.

Kiedy usłyszymy to co widoczne, zaczynamy spostrzegać w pośpiechu, że dokładnie jest to wizerunek dźwiękowego odkrycia. Wielu współczesnych twórców przechodzi przez wczesne fale akustyki, eksperymentując muzykalnością plastyki, pulsującym eterem abstrakcji szumu, wielorakiej rytmiki tętna ziemi, tego niestabilnego podłoża z wibrującym jądrem przyciągania i odpychania jednocześnie. Rezonans Schumanna, przy częstotliwości 7,83 Hz, zmienia rozmyślania duchowe w silną przestrzeń bez konkretnego myślenia. Poddając się procedurze oderwania od zakodowanych schematów, zaczynamy odbierać wizualny zapis informacji, przypominający jeszcze nie opisany, pusty ekran wyobraźni. Właśnie tam pojawia się pojęcie artyzmu, nie tylko w sztuce.

Idąc dalszą drogą można zrozumieć, że wszystko już było, lecz nic się nie powtarza, że artyści tworzą to samo lub podobnie w tym samym czasie, nie znając się, pomimo szybkobieżnej wymiany informacji i porównań dokumentalnych. Kolekcja malarstwa powstaje oczywiście spontanicznie, często jest to przypadek, może misternie zaprogramowany, związany z doczesną wędrówką, przeznaczeniem na ścieżce życia, z odkrywczym poznaniem nowych przyjaciół–malarzy, współtwórców obecnego ducha czasu… .                                                                                                    

Piotr Mariusz Urbaniak

Osobiście uważam, że sztuka (dla mnie przede wszystkim sztuki plastyczne) jest fantastyczną przygodą i ścieżką rozwoju. To sfera, która nigdy się nie nudzi i która ciągle mnie wzbogaca, pozawala na nowe odkrycia. (…)

Kolekcjonowanie (…). To pasja obcowania ze sztuką i prawdziwe zaangażowanie emocjonalne. Jeśli kolekcjoner kupi prace artysty, które mu się podobają i wpływają na jego emocje, to nawet jeśli ten artysta nie zrobi oczekiwanej kariery to nie zawsze kolekcjoner chce takie prace sprzedać. (…) Kolekcja to świadomie budowany zbiór prac. Świadomie, czyli wg pewnego klucza, przyjętego z góry założenia. To założenie może mieć bardzo różny punkt wyjścia wg. chronologii, nurtu w sztuce, stylu, środowiska artystycznego, motywu na obrazie itp. W obrębie młodej sztuki można też kolekcjonować ciekawe prace dobrych artystów. (…)

Agnieszka Gniotek

2018


ZDUMIEWAJĄCY BIAŁYSTOK

Malarstwo w latach 60 – 70 XX wieku

Wystawa ze zbiorów Muzeum Podlaskiego w Białymstoku. 
Wystawa eksponowana od 19 października 2018 r. do 10 stycznia 2019 r.

Zechcemy przybliżyć białostoczanom początki zjawiska, zainicjowanego w 1965 roku –„Plenery Białowieskie”, które często zapomniane i niedoceniane poruszyły podlaską kulturą. Na zaproszenie białostockich kolegów ze Związku Polskich Artystów Plastyków przybywali najznakomitsi polscy artyści, odbywały się wystawy zbiorowe i indywidualne, spotkania i dyskusje. Twórcy inspirowali się między sobą, ale równocześnie twórczo rywalizowali, co pozwoliło stworzyć tak bogaty obraz życia artystycznego tamtego okresu.

Białystok, jak się z pozoru wydaje, po epoce Branickich nie należał do ważnych centrów kulturalnych. Tymczasem w drugiej połowie XX w. w mieście miały miejsce wydarzenia, które doprowadziły do pojawienia się nowych instytucji kultury, nowych grup artystycznych, w ich obrębie zaś ważnych indywidualności twórczych, docenianych na wystawach nie tylko w kraju, lecz także w samym Paryżu. Lata 60 – 70 XX w. to czas rozkwitu kultury białostockiej, wzbogacania zbiorów publicznych, nie tylko w przestrzeni malarskiej, lecz także w literaturze i teatrze.
Warto białostoczanom przybliżyć ten ważny dla miasta okres, często niedoceniany i zapomniany. Same plenery białowieskie, zainicjowane w 1965 r. były zjawiskiem niezwykle ważnym w skali kraju: wystarczy przypomnieć, że impreza należała do pierwszych tego typu w Polsce. Na zaproszenie białostockich kolegów ze Związku Polskich Artystów Plastyków przybywali – nie tylko na krótki czas pleneru – najznakomitsi polscy artyści, odbywały się wystawy zbiorowe i indywidualne, spotkania i dyskusje. Białowieża ze swoją zmiennością barw, wielkością bogatego świata przyrody ożywionej i nieożywionej pobudzała malarzy do pełnej swobody wypowiedzi, stała się znakomitą inspiracją dla młodych (choćby tylko duchem) twórców z Podlasia i z całego kraju.
Co z atmosfery tamtych lat artystycznego fermentu pozostało do dziś? Na wystawie „Zdumiewający Białystok” chcemy zaprezentować prace, powstałe na Plenerach Białowieskich, przypomnieć artystów, którzy swoją twórczością wzbogacili nasze miasto, które w owym czasie śmiało wkroczyło do czołówki aktywnych kulturowo ośrodków w kraju.
Ekspozycja ma na celu podjęcie problemu ważności i talentu naszych, podlaskich twórców na tle innych, bardziej znanych nazwisk. Chcemy przypomnieć ówczesną twórczość Alicji Chorociej i Lecha Okołowa, Jerzego Skarżyńskiego i Janusza Debisa, Grzegorza Morycińskiego i Stefana Rybiego, Rajmunda Ziemskiego i Aleksandra Wellsa, Ryszarda Winiarskiego i Sławomira Chudzika, by przypomnieć tylko kilka nazwisk z całej plejady twórców „naszych” i przybyłych z różnych stron kraju. Ważnych dla kultury polskiej i bardzo ważnych dla Podlasia. Tych wszystkich, którzy pozostawili swój ślad w zbiorach muzealnych, ale także w duchowej kulturze miasta i regionu.


FUNDUSZE EUROPEJSKIE DLA KULTURY

Wystaw fotograficzna przygotowana przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego
Czynna do 6 stycznia 2019 r.

Europejski Rok Dziedzictwa Kulturowego 2018 jest inicjatywą, stawiająca sobie za cel „zachęcanie do dzielenia się dziedzictwem kulturowym Europy i doceniania go jako wspólnego dobra, poszerzania wiedzy na temat wspólnej historii i wspólnych wartości oraz wzmacniania poczucia przynależności wspólnej przestrzeni europejskiej” (art. 1 Decyzji ustanawiającej ERDK 2018).
Prezentowana wystawa jest fotograficzną podróżą po polskich zabytkach, przywróconych do dawnej świetności dzięki środkom pochodzącym z XI Priorytetu Kultura i dziedzictwo kulturowe Programu Infrastruktura i Środowisko 2007-2013 finansowanego z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego oraz Programu Konserwacja i rewitalizacja dziedzictwa kulturowego Mechanizmu Finansowego Europejskiego Obszaru Gospodarczego i Norweskiego Mechanizmu Finansowego 2009–2014.

Głównym celem wystawy jest ukazanie obecnego kształtu, stanu technicznego oraz przeznaczenia obiektów historycznych, przywróconych do dawnej świetności dzięki Funduszom Unijnym. Na zdjęciach prezentowane są zarówno powszechnie znane obiekty, jak również mało znane budynki – zamki, kościoły i cerkwie, które zlokalizowane w małych miejscowościach często pozostają zupełnie nieznane, a być może dzięki starannej renowacji i popularyzacji możliwej dzięki mobilnej wystawie zyskają uwagę na jaką niewątpliwie zasługują ze względu na swoją wartość historyczną i kulturową.

 


Ocalone skarby

19 maja – 30 września 2018 r., Muzeum Podlaskie – Ratusz

Wystawa ze zbiorów Działu Archeologii Muzeum Podlaskiego w Białymstoku.

Kuratorzy: Katarzyna Rusin, Ireneusz Kryński

Wystawa prezentuje bogate i różnorodne kolekcje zabytków archeologicznych, tworzone z darów przekazywanych do Muzeum Podlaskiego przez osoby prywatne i instytucje.

Dary były zaczątkiem zbiorów Działu Archeologii. Dzięki donatorom trafiły do niego niezwykle cenne eksponaty, m. in. toporki kamienne, siekierki krzemienne, harpuny kościane, ozdoby, monety i naczynia gliniane. Na szczególną uwagę zasługują dwa znalezione przypadkowo skarby monet: ze Złotorii, gm. Choroszcz i z Chreptowiec, gm. Kuźnica. Oba znaleziska numizmatów bez wątpienia należą do najważniejszych odkryć archeologicznych, dokonanych w ostatnich latach na Podlasiu.

Ekspozycja jest podziękowaniem dla wszystkich darczyńców za ich wkład w zachowanie wspólnego dziedzictwa przeszłości.

Chcesz wiedzieć więcej?

Przeczytaj krótkie opowieści o najciekawszych eksponatach:

Skarby w nurtach rzek

Tajemnica skarbu z Chreptowiec


 

Biedermeier

Wernisaż 11 maja 2018 r., godz. 18.00, Ratusz w Białymstoku (Rynek Kościuszki 10)

Wystawa zorganizowana przez Muzeum Narodowe w Warszawie we współpracy z Muzeum Podlaskim w Białymstoku.

Kuratorki wystawy: Anna Kozak, Agnieszka Rosales Rodríguez

Ekspozycja czynna w Ratuszu w Białymstoku od 11 maja do 2 września 2018 r.

Wydarzenia towarzysząceprogram

Gadżety zobacz

Biedermeier to określenie mieszczańskiego stylu panującego przede wszystkim w sztukach użytkowych, ale też w malarstwie i literaturze Europy Środkowej pierwszej połowy XIX wieku. W rzemiośle wyróżniał się on prostotą, solidnością, kunsztownym ręcznym wykonaniem, naturalnością szlachetnych materiałów, funkcjonalnością i dążeniem do wygody. W malarstwie i literaturze przejawiał się w języku realizmu, w rzeczowym i opisowym podejściu do rzeczywistości.

Mianem biedermeieru nazywa się również epokę, której ramy wyznaczają umownie wydarzenia polityczne: Kongres Wiedeński 1815 r. i Wiosna Ludów 1848 r. Ustalony w Wiedniu po wojnach napoleońskich nowy polityczny ład przyniósł w krajach niemieckich i Cesarstwie Austriackim okres względnej stabilizacji, spokoju, okupionego jednak ograniczeniem wolności, policyjnymi represjami i cenzurą. Znacząco wzrosła w tym czasie rola mieszczaństwa, zabiegającego o komfort życia codziennego, nowoczesne i funkcjonalne wyposażenie domu, ale także wartości duchowe i szerszy dostęp do kultury. Mieszczański gust przyjął się jednak również na wiedeńskim dworze, w najwyższych arystokratycznych sferach krajów niemieckich czy w kręgach ziemiaństwa polskiego. Biedermeier, nazywany „udomowionym romantyzmem” to także postawa kultywowania życia rodzinnego, prywatnego, wartości religijnych i patriotycznych. Na ziemiach polskich, gdzie napięta sytuacja polityczna doprowadziła do wybuchu powstania listopadowego w 1830 r., biedermeier definiowany jest wręcz jako „styl dworkowy” i funkcjonował w urządzeniu wnętrz jeszcze w drugiej połowie XIX stulecia.

Niemiecki termin Biedermeier – złożenie słów bieder (poczciwy, prostoduszny, zacny) oraz Meier (typowo niemieckie nazwisko), zanim wszedł do słownika historii sztuki pod koniec XIX wieku, miał charakter prześmiewczy. Postać Weilanda Gottlieba Biedermeiera, szwabskiego poety i prowincjonalnego belfra, wymyślona została w celach humorystycznych przez dwóch przyjaciół, lekarza Adolfa Kuβmaula i prawnika Ludwiga Eichrodta W latach 1855-57 opublikowali oni na łamach satyrycznego czasopisma monachijskiego Fliegende Blätter pod tym nazwiskiem wiersze rzeczywistego ich twórcy, poety z Badenii, Samuela Friedricha Sautera, i dodali własne, parodiujące jego styl utwory. Biedermeier stał się odtąd synonimem minionej epoki, uległości wobec władzy, staromodnego gustu, naiwności, zacofania, konserwatyzmu, a nawet ciasnoty umysłowej i kołtuństwa. Pod koniec wieku XIX, w okresie wzmożonej industrializacji, zaczęto jednak na nowo odkrywać „dawne dobre czasy”, mieszczańską idyllę pierwszej połowy stulecia, odnajdując w biedermeierze znakomite rzemiosło i nowoczesne wzornictwo, inspirujące rozwiązania projektantów przełomu wieków.

Wystawa Biedermeier w Muzeum Podlaskim w Białymstoku (kolejna po Warszawie i Szczecinie odsłona ekspozycji), jest wszechstronną prezentacją kultury 1. połowy XIX w., meblarstwa, złotnictwa, ceramiki, szkła oraz, mody, malarstwa, grafiki i rysunku. Mapa wystawy rozciąga się między Wiedniem a Krakowem i Lwowem, Berlinem a Warszawą i Wilnem. Sztuka polska włączona została w europejski kontekst, głównie niemiecki i austriacki. Blisko 300 eksponatów pochodzi głównie z Muzeum Narodowego w Warszawie. Wystawa składa się z 4 problemowych części oraz aranżacji biedermeierowskiego salonu.

W pierwszej części, zatytułowanej: Mała stabilizacja zacnych Biedermeierów. Rodzina. Artysta. Społeczeństwo zaprezentowana jest galeria bohaterów biedermeieru, portrety awansującej klasy średniej, przedstawienia małżonków, rodzinnych idylli, utrwalone w obrazach społeczne role, zajęcia, mody i przedmioty. Wprowadzają one w materialną kulturę epoki i klimat łagodnego rytmu życia codziennego, prywatnych przyjemności, towarzyskich spotkań, odpoczynku, wspólnego muzykowania, gier, zabaw czy robótek ręcznych. Rodzina była miniaturą dobrze zorganizowanego społeczeństwa i państwa, najważniejszą „instytucją”, określającą obowiązki i przywileje, wynikające ze społecznego statusu, płci i wieku. Uporządkowany świat, przytulne i bezpieczne domowe ognisko stało się prywatnym azylem, utopią rodzinnego szczęścia, schronieniem przed politycznymi konfliktami. Wizerunki zamożnych mieszczan uderzają jednak często dosadną realistyczną charakterystyką, odsłaniają przywary i oznaki starości, pospolitość rysów, próżność, dumę, życiowe zadowolenie i mieszczańskie cnoty: pragmatyzm, rozsądek, moralność.

Dział W świecie dziecka. Rozrywka i edukacja uwydatnia nową rolę dzieci jako ważnych uczestników i odbiorców kultury: modeli licznych przedstawień portretowych i rodzajowych, adresatów baśni, wierszy, ilustrowanych książek. Fantastyczne przedstawienia baśniowych scen sąsiadują w tej części wystawy ze słodkimi, uroczymi wizerunkami dzieci i podlotków, dziecięcymi mebelkami i lalką, odzwierciedlającą standardy urody, ubioru i uczesania pierwszej połowy XIX w.

Trzecia sekcja, Ojczyzna, region, „mała ojczyzna”, odnosi się do problematyki tożsamości lokalnej i narodowej; prezentuje zagadnienia regionalizmu i patriotyzmu, podróżowania, uzdrowiskowej turystyki i rekreacji. W malarskiej topografii eksponującej zabytki, charakterystyczne widoki i „miejsca pamięci” można widzieć przejaw identyfikacji z ojczyzną, co miało szczególny ciężar w warunkach zniewolonej przez zaborców Polski. Na rodzimym gruncie wytworzyła się osobliwa tradycja narodowych pamiątek – w postaci biżuterii patriotycznej, przedmiotów (jak plakiety, filiżanki, talerzyki, figurki) z wizerunkami narodowych bohaterów, przede wszystkim Tadeusza Kościuszki i księcia Józefa Poniatowskiego, opatrzonych dedykacjami i symbolami. Zainteresowanie lokalnym dziedzictwem, krajoznawcze wędrówki, podróżowanie do kurortów oraz kolekcjonowanie pamiątek (uzdrowiskowych szkieł, plakiet, pamiątkowych litografii i ceramiki) wpisują się jednak w zjawiska ogólnoeuropejskie, są świadectwem umasowienia kultury i wzrostu znaczenia tradycji.

Prezentowany w przestrzeni wystawy biedermeierowski salon nie jest wierną rekonstrukcją wnętrz, lecz skomponowanym przez nas zestawem mebli, głównie warszawskich, fornirowanych czeczotą topolową. Te najwyższej rzemieślniczej jakości obiekty służące wygodnemu życiu wprowadzają w przytulne, gustownie urządzone wnętrza pierwszej połowy XIX w., zachwycają precyzją i solidnością wykonania, elegancją materiałów, prostotą wzorów. Charakterystyczne dla biedermeieru było ujednolicenie się wyposażenia wnętrz mieszczaństwa, arystokracji i szlachty.

Ostatnia część ekspozycji Biedermeier jako projekt estetyczny poświęcona jest szeroko rozumianemu wzornictwu pierwszej połowy XIX w.: meblom, srebrom, ceramice, szkłu, ubiorom i akcesoriom mody. Urządzona jest ona jako swoisty magazyn różnorodnych typów obiektów, wzorów, fasonów, rozwiązań technicznych i technologicznych. Ukazują one mnogość nowoczesnych pomysłów, odmian i funkcji przedmiotów domowego użytku, ale też bogactwo lokalnych tradycji i ośrodków, wpływy najważniejszych centrów meblarskich, manufaktur, hut szkła, warsztatów złotniczych.

Tekst: Anna Kozak, Agnieszka Rosales Rodríguez

Wernisaż wystawy, fot. Monika Węcław:


Jaćwingowie. Zapomniani wojownicy

Ratusz, 23 lutego – 6 maja 2018 r.

Wystawa przygotowana przez Państwowe Muzeum Archeologiczne w Warszawie
Kuratorzy wystawy: Anna Bitner-Wróblewska, Marcin Engel, Grażyna Iwanowska, Cezary Sobczak

Wystawa „Jaćwingowie. Zapomniani wojownicy” przedstawia zarys dziejów najpotężniejszego z plemion pruskich w świetle odkryć archeologicznych i najnowszych ustaleń historyków. Jaćwiescy konni wojownicy we wczesnym średniowieczu siali postrach wśród swoich sąsiadów zapisując się na kartach kronik i dokumentów z epoki.

Klęska Jaćwingów, wyludnienie i podział zajmowanego przez nich terenu doprowadziły do stopniowego zaniku pamięci o tym walecznym plemieniu. Najnowsze odkrycia archeologiczne w Szurpiłach, Skomacku Wielkim oraz innych, ważnych ośrodkach wczesnośredniowiecznej Jaćwieży potwierdzają militarny charakter kultury tego ludu oraz przede wszystkim przywołują go z mroków zapomnienia.

Na wystawie zaprezentowane zostały zabytki z wykopalisk, w tym przede wszystkim broń i ozdoby oraz kilkanaście wielkoformatowych plansz z bogatym materiałem ikonograficznym.

 

Fotorelacja z otwarcia wystawy, fot. Dominika Węcław:

 


Mistrzowie polskiego rysunku

Ratusz, 10 marca – 15 kwietnia 2018 r.

Na wystawie „Mistrzowie polskiego rysunku” prezentowana jest tworzona od półwiecza kolekcja rysunków ze zbiorów Muzeum Podlaskiego w Białymstoku. Znajdują się w niej dzieła najwybitniejszych polskich artystów: Stanisława Witkiewicza, Józefa Pankiewicza, Jana Matejki, Witkacego, Jacka Malczewskiego i wielu innych.
To właśnie rysunek był początkiem sztuki europejskiej. Szkice nie były tylko etapem w tworzeniu obrazu, ale służyły także doskonaleniu umiejętności warsztatowych, ćwiczyły pamięć i ułatwiały skomponowanie obrazu. Stanowią osobną wartość artystyczną. Wystawa jest jedyna w swoim rodzaju okazją do prześledzenia rozwoju artystów i ich warsztatu.


2017/2018

Andrzej Muszyński. 40 lat pracy twórczej

Kurator: Jerzy Muszyński

Ratusz, 17 listopada 2017 r. – 25 lutego 2018 r.

 

Andrzej Muszyński

Urodzony 18. 08. 1952 roku w Poznaniu. W latach 1967 – 72 nauka w Państwowym Liceum Sztuk Plastycznych w Poznaniu. Od 1972 do 1977 roku studia w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych w Poznaniu – kierunek malarstwo. Dyplom w pracowni prof. Mariana Szmańdy w 1977 roku. Aneks dyplomowy z zakresu malarstwa w architekturze i urbanistyce w pracowni prof. Zbigniewa Bednarowicza oraz litografii w pracowni doc. Lucjana Mianowskiego.

Wystawy i realizacje:

– 1978 – IX Festiwal Polskiego Malarstwa Współczesnego – Szczecin
– 1978 – XXXII Ogólnopolski Salon Plastyki – Radom
– 1979 – XXXIII Ogólnopolski Salon Plastyki – Radom
– 1981 – stan wojenny, praca fizyczna
– 1985 – projekt / model / tablic bibliotek, Białystok, Tykocin
– 1986 – projekt /model / tablic, cmentarz w Bielsku Podlaskim
– 1987 – projekt informacji wizualnej w lokalu „ORBIS” przy ul. Żabiej 20 w Białymstoku oraz realizacja
malarstwa w sekretariacie / nieistniejące /
– 1989-90 – projekt wnętrza lokalu „ORBIS” przy ul. Rynek Kościuszki 13 w Białymstoku, zrealizowany,
wykonanie dużego malarstwa ściennego / nieistniejące /
– 1990 – Udział w I wystawie Środowiska Białostockiego po reaktywacji Związku Polskich Artystów
Plastyków , rozwiązanego w stanie wojennym w 1983 roku, Muzeum Okręgowe w
Białymstoku / rysunki /
– 1990-91 – Projekt i realizacja pomnika ks. Jerzego Popiełuszki w Białymstoku,
wspólnie z J. Szczykowską – Załęską
– 1993 – Projekt rekonstrukcji obelisku poświęconego powstaniu w getcie białostockim wraz z
otoczeniem , restauracja obelisku wspólnie ze Stefanem Rybim
– 1994 – udział w II Wystawie Środowiska Białostockiego , BWA w Białymstoku /rysunki /
– 1994 – udział w wystawie inaugurującej działalność galerii Związku Polskich Artystów Plastyków
„MARSZAND” w Białymstoku / rysunek, malarstwo /
– 1996 – Projekt plastyczny ekspozycji Muzeum Przyrodniczego w Białowieży , zrealizowany,
praca zespołowa
– 1997 – Wystawa indywidualna rysunku i malarstwa w galerii ZPAP „MARSZAND” w Białymstoku
-1998 – Biały Salon Sztuk Pięknych, galeria „Arsenał” w Białymstoku
– 1999 – Wystawa klubu malarzy ZPAP, galeria „MARSZAND” w Białymstoku
– 2000 – Wystawa zbiorowa Okręgu białostockiego ZPAP, galeria „MARSZAND” w Białymstoku
– 2000 – Wystawa pokonkursowa, I Międzynarodowa Wystawa Miniatury – Częstochowa
– 2001 – Wystawa pokonkursowa, 4 Biennale Małych Form Malarskich – Toruń
– 2001 – Biały Salon Sztuk Pięknych, galeria „Arsenał” w Białymstoku
– 2002 – Wystawa pokonkursowa II Międzynarodowa Wystawa Miniatury – Częstochowa, Radom,
Warszawa
– 2002 – 2003 – Projekt i realizacja malarstwa ściennego w hotelu „Best Western Żubrówka” w
Białowieży
– 2003 – Wystawa zbiorowa okręgu ZPAP , galeria „MARSZAND” w Białymstoku
– 2004 – Wystawa zbiorowa, „Uroczysko” w Supraślu|
– 2004 – Biały Salon Sztuk Pięknych , galeria „Arsenał” w Białymstoku
– 2005 – Projekt i realizacja malarstwa ściennego w hotelu „Branicki” w Białymstoku
– 2006 – Projekt i realizacja malarstwa ściennego w hotelu „Best Western Cristal” w Białymstoku
– 2008 – Projekt i realizacja muralu poświęconego Ludwikowi Zamenhofowi z okazji 44 Światowego
Kongresu Esperanto w Białymstoku
– 2010-2011 – projekt i realizacja malarstwa ściennego w hotelu „Best Western Żubrówka” w
Białowieży
– 2015 – udział w konkursie ogólnopolskim na projekt polichromii w kościele św. Wojciecha w
Białymstoku, I miejsce, projekt przeznaczony do realizacji
– 2016 – projekt i realizacja metaloplastyki w ołtarzu bocznym Matki Boskiej Częstochowskiej w
kościele św. Jana Chrzciciela w Dojlidach Górnych-
– 2017 – projekt ołtarza bocznego Miłosierdzia Bożego, realizacja metaloplastyki oraz wykonanie
portretów: bł. ks. Michała Sopoćki oraz św. Siostry Faustyny Kowalskiej, kościół św. Jana Chrzciciela w Dojlidach Górnych

Oprócz wymienionych najważniejszych dzieł i wydarzeń, wykonał wiele projektów i realizacji w dziedzinie sztuki użytkowej.


Andrzej Strumiłło. Malarstwo i rysunek. Dziennik A4

Wystawa zamykająca Rok Profesora Andrzeja Strumiłły w województwie podlaskim

Ratusz, 30 listopada 2017 r. – 4 lutego 2018 r.

Wernisaż uświetnił koncert kameralny w wykonaniu Marleny Borowskiej (sopran) i Roberta Marata (fortepian). program koncertu

Na wystawie prezentowane są obrazy z cyklu „Lot”, rysunki oraz wybór kilkuset roboczych projektów ze szkicowników Artysty.

Tęsknimy
do czarnych skrzydeł anarchii
Szczerozłotych skrzydeł bogaczy
Różowych skrzydeł kokot
Białych łabędzioanielskich
Stalowych jak katany
Ptakom podniebnym zabranych
Kamiennych skrzydeł Nike
I skrzydeł wyobraźni

Andrzej Strumiłło

Twórczość Andrzeja Strumiłły sięga do najgłębszych początków sztuki, myśli, wrażliwości. Jego obrazy, rzeźby, rysunki podziwiane i rozumiane są wszędzie – od Tokio poprzez Moskwę, Berlin, Antwerpię, Mediolan, aż po Nowy Jork. Mistrz osiąga to, poruszając tematy uniwersalne, ale dodaje im rys silnego zakorzenienia lokalnego, tu na pograniczu polsko – białorusko – litewskim. Na tym zasadza się fenomen jego osobowości i twórczości. Posiadł Strumiłło różnorodność i piękno świata, które wyraża swoją twórczością. Czuje potrzebę dzielenia się tym swoim zadziwieniem sięgając po różne formy wypowiedzi artystycznej. Oprócz sztuk wizualnych nieobca jest Mu też poezja i to jak i co mówi. Tu odnajdujemy jego korzenie – Mińsk, Wilno, Suwalszczyznę, miejsca, które Go kształtowały i do których zawsze wraca. Jest w tym przekazie cała jego erudycyjna mądrość i życiowe doświadczenie Artysty, który sam siebie umiejscawia w tradycji Wielkiego Księstwa Litewskiego.
Wystawa w Muzeum Podlaskim w Białymstoku wieńczy jubileuszowy rok 2017, który był benefisem Profesora. Znowu, czego jestem pewien, zgromadzi licznych odbiorców potrzebujących kontaktu z Nim i Jego sztuką.

Andrzej Lechowski, dyrektor Muzeum Podlaskiego w Białymstoku

 

Andrzej Strumiłło urodził się 23.10.1927 roku w Wilnie. Dzieciństwo spędził w Święcianach nad Żejmianą, w Wilnie i Lidzie, okres młodzieńczy na ziemi nowogrodzkiej. Studiował w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych w Łodzi pod kierunkiem Władysława Strzemińskiego i w Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie (dyplom 1950). Był asystentem tych uczelni w latach 1949–1953 i profesorem kontraktowym ASP w Krakowie (1977–1980). Był pomysłodawcą i od 1977 roku komisarzem interdyscyplinarnych Spotkań Sztuka i Środowisko w Wigrach, których efektem są̨ (oprócz wystaw i publikacji) programy dla Wigierskiego, Suwalskiego i Mazurskiego Parku Krajobrazowego, a później dla Wigierskiego Parku Narodowego oraz fundacji Zielone Płuca Polski. W okresie 1982–1984 był kierownikiem pracowni graficznej przy sekretariacie ONZ w Nowym Jorku. W latach 1987–1988 był także wykładowcą filii ATK w Suwałkach.
Andrzej Strumiłło uprawia wiele dyscyplin: malarstwo, grafikę, rysunek, fotografię, ilustrację, projektowanie książek, wystawiennictwo, scenografię, rzeźbę oraz poezję i eseistykę. Miał ponad sto wystaw indywidualnych (malarstwa, rysunku, ilustracji, fotografii) w kraju i za granicą, (min.: Warszawa, Wrocław, Kraków, Szczecin, Łódź, Katowice, Olsztyn, Elbląg, Toruń, Płock, Radom, Suwałki, Białystok, Pekin, New Delhi, Ułan Bator, Hanoi, Katmandu, Tokio, Berlin, Brema, Antwerpia, Mediolan, Duisburg, Praga, Bratysława, Moskwa, Leningrad, Wilno, Kowno, Druskienniki, Szawle, Jużno-Sachalińsk, Nowy Jork, Meadville, Mińsk). Uczestniczył w trudnej do oszacowania liczbie ekspozycji zbiorowych (w tym reprezentujących sztukę̨ polską za granicą), min.: w Nowym Jorku, Hawanie, Bielefeld, Edynburgu, Lizbonie, Madrycie, Rzymie, Genui, Lyonie, Düsseldorfie, Hanowerze, Münster, Leverkusen oraz na Biennale w São Paulo i Wenecji. Andrzej Strumiłło należy do Związku Polskich Artystów Plastyków (od 1952 r.) i Związku Polskich Artystów Fotografików (od 1978 r.). Po 1956 roku Andrzej Strumiłło dzięki współpracy z Polską Izbą Handlową (dla której artysta projektował pawilony wystawiennicze) w tych trudnych czasach mógł podróżować́ po Europie i krajach Dalekiego i Środkowego Wschodu. Odbył wiele podróży: do Rumunii, Jugosławii, Włoch, Niemiec, Francji, Belgii, Wielkiej Brytanii, Szwecji, Nepalu, Indii, Japonii, Tajlandii, wojennego Wietnamu, Mongolii, Chin, Syrii, Turcji, Syberii i Kaukazu. Jako owoc podróży artystycznych stworzył cykle rysunkowe i fotograficzne, min.: Chiny, 1954 i 1961, Włochy, 1957, Daleki Wschód, ZSRR, 1958, Indie, 1959, 1970 i 1972, Mongolia, 1967, Wietnam, 1969, 1970 i 1978, Nepal, 1974 i 1980, Japonia i Tajlandia, 1978. Zgromadził kolekcje sztuki i przedmiotów kultury materialnej Dalekiego i Środkowego Wschodu dla Muzeum Etnograficznego w Krakowie i Muzeum Azji i Pacyfiku w Warszawie.
Artysta mieszkał i tworzył w Łodzi, Warszawie, na Mazurach i Suwalszczyźnie a obecnie w Warszawie. Jest autorem, współautorem, autorem projektów graficznych lub ilustratorem ponad stu pięćdziesięciu książek (w tym wydawnictw popularno-naukowych), licznych publikacji o kulturze i przyrodzie (min. Nepal, Mazurski, Suwalski oraz Wigierski Park Krajobrazowy), tomów poezji i albumów – autor czterech tomów ilustrowanej poezji: Moje (Wydawnictwo Literackie, Krąków 1970), Jak (Wydawnictwo Literackie, Kraków 1983), Ja (Oficyna Wydawnicza Stopka, Łomża 2010), Ja 2 (Wydawnictwo Arkadia, Suwałki 2011) oraz dzienników Factum Est. Dzienniki 1978–2006 (Oficyna Wydawnicza Stopka, Łomża 2008), jest jednym z inicjatorów wydania (wraz z Czesławem Miłoszem i Tomasem Venclovą) oraz autorem koncepcji Księgi Wielkiego Księstwa Litewskiego (Ośrodek Pogranicze, Sejny 2009) – tomu esejów (dwudziestu autorów z Polski, Litwy i Białorusi) przetłumaczonych na język litewski, białoruski i angielski. W 2011 roku został wydany album prezentujący całokształt twórczości artysty – SUMMA (Stowarzyszenie Inicjatyw Społeczno – Kulturalnych „Nad Czarną Hańczą” w Suwałkach).
Artysta został uhonorowany wieloma odznaczeniami państwowymi i nagrodami za osiągnięcia artystyczne, propagowanie kultury polskiej za granicą oraz działalność́ społeczną, min.: Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski, Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski (1999), Bundesverdienstkreuz (1999), Złotym Medalem Gloria Artis (2005), dwukrotnie nagrodą Ministra Kultury i Sztuki, nagrodą Ministra Spraw Zagranicznych, nagrodą Miasta Warszawy, nagrodą Marszałka Województwa Podlaskiego oraz tytułami: Zasłużony dla Miasta Suwałk (2001), Honorowy Obywatel Miasta Suwałk (2002), Honorowy Ambasador Kultury Podlasia (2009). W styczniu 2004 roku otrzymał honorową nagrodę̨ Złotych Kluczy Kuriera Porannego jako wyraz uznania czytelników za obywatelską postawę̨ i wieloletnią bezinteresowną pracę dla regionu i kraju.
Od 2008 roku Andrzej Strumiłło jest patronem Centrum Sztuki Współczesnej & Galerii Andrzeja Strumiłły w Suwałkach (oddziału Muzeum Okręgowego). W tym okresie w suwalskiej galerii szeroko prezentowana była twórczość i zbiory autorskie Andrzeja Strumiłły z zakresu prawie wszystkich dyscyplin, które artysta uprawia, czyli: malarstwo wielkoformatowe (min. cykle: Psalmy, EXIT, Apokalipsa, Okna, LOT, Głowa, Cykl Wileński), ponadto rysunki, gwasze, ilustracje książkowe, rzeźby, cykle fotografii (Nowy Jork, Kościuszki 7, Indie, Mongolia, Nepal, Japonia, Medytacje w Synagodze Sejneńskiej czy Autoportret – fotografie z życia).


2017

Skarby na piaskach. Archeologia Kotliny Biebrzańskiej

wystawa przygotowana przez Muzeum Podlaskie w Białymstoku we współpracy z Biebrzańskim Parkiem Narodowym

Dziedziniec Ratusza, 9 września – 3 grudnia 2017 r.

Archeolodzy z Muzeum Podlaskiego postanowili przybliżyć dzieje terenów nadbiebrzańskich – pokazać, co ich zajmuje, rozgrzewa i porywa w codziennej pracy. Prezentowane na fotografiach zabytki pochodzą z terenu Kotliny Biebrzańskiej. Obecnie przechowywane są one w Dziale Archeologii Muzeum Podlaskiego w Białymstoku. Większość z nich pozyskano w trakcie archeologicznych badań wykopaliskowych, ale nie brakuje też znaleziska miejscowych mieszkańców, które do Muzeum trafiły dzięki ofiarności znalazców.

Kotlina Biebrzańska od najdawniejszych czasów była atrakcyjnym terenem dla osadnictwa. Bliskość rzeki stwarzała dogodne warunki do życia, zapewniała obfitość łatwo dostępnego pożywienia. Ponadto wzmacniała system obronny, dawała możliwość sprawnej komunikacji, ułatwiała handel. Nad jej brzegami powstawały i intensywnie rozwijały się osady i miasteczka.


Ludzie Litwy

wystawa fotografii Antanasa Sutkusa w ramach festiwalu INTERPHOTO
Ratusz, 15 września – 29 października 2017 r.

Dusza i życie codzienne. Antanas Sutkus rozpoczynając swoją wielką serię Ludzie Litwy, skierował uwagę na życie społeczne, które ukazał, powstrzymując się od jakichkolwiek ocen. Prace fotografa dokumentalisty zasadniczo różniły się od sowieckich propagandowych zdjęć reportażowych, które były tak popularne w prasie tamtych czasów. Interesował się głównie dwoma warstwami egzystencjalnymi – sprawami życia codziennego oraz stanem duchowym człowieka. Oczywiste jest to, iż Sutkus osiągnął swą autentyczność poprzez swoje szczere relacje ze wszystkim, co uważał za cenne. Nazywa to miłością. Taka postawa otwiera i odsłania każdego, kto jest fotografowany oraz przekonuje tych, którzy patrzą na jego fotografie, niezależnie od ich miejsca urodzenia i epoki. To tak, jakby za każdym razem, zanim Sutkus uchwycił śmiertelny strzał, recytował jego magiczne zaklęcie: „Jak się masz, mój dobry człowieku?”
Dla niego, cały czas człowieka jest jak oddychanie: ma ogromne znaczenie i stąd pozbawiony jest przypadkowych, nieistotnych, pozbawionych znaczenia momentów. Każda chwila jest ważna, każdy człowiek spotykany na ulicach jest ważny – podobnie jak kopacze ziemniaków w ciężarówce i para kul rzuconych na worki; kobiety w poczekalni stacji kolejowej w chustkach, które zdradzają ich pochodzenie; niedowidzące dzieci śpiewające w pokoju w internacie lub czekające na coś pod portretem Lenina; kochankowie kłócący się na ulicy – całe to zwykłe życie dnia wczorajszego jest solą naszego życia, która dodaje smaku życiu dzisiejszemu.

Dr Margarita Matuly

Autor: Antanas Sutkus urodził się w Kluoniškiai w okręgu Kaunas, 27 czerwca 1939 r. Studiował dziennikarstwo na Uniwersytecie Wileńskim w latach 1958-1964. Był korespondentem magazynu Literatūra ir menas oraz Tarybinė moteris w latach 1959-1969. W 1968 r. założył Litewskie Towarzystwo Sztuki Fotograficznej, a w latach 1969-1989 był jego prezesem. W latach 1996-2009 przewodniczący Litewskiego Związku Fotografików, a w 2009 r. został wybrany jego Honorowym Prezesem. W latach 2001-2002 wygrał grant Fundacji Erna i Victor Hasselblad (Szwecja) Dokumentacja i Konserwacja archiwów fotografii Antanasa Sutkusa. W roku 2003 otrzymał Litewską Nagrodę Kultury i Sztuki Narodowej. Autor ponad 200 wystaw indywidualnych na Litwie, we Francji, w Niemczech, w Hiszpanii, Wielkiej Brytanii, USA, Brazylii i innych krajach.
W roku 2009 powstało Państwowe Archiwum Fotografii Antanasa Sutkusa.


Świat toruńskiego piernika

Wystawa wypożyczona z Muzeum Okręgowego w Toruniu
Ratusz, 14 lipca 2017 r. – 31 października 2017 r.

 

 

Wystawa „Świat toruńskiego piernika” prezentuje dzieje toruńskiego piernikarstwa. Znajduje się w specjalnie zaprojektowanej aranżacji, stylizowanej na kształt drewnianej kogi – żaglowca handlowego. Wypełniają ją oryginalne obiekty muzealne (m.in. wybór ze słynnej toruńskiej kolekcji form piernikowych, późnośredniowieczne naczynia: drewniane, gliniane i kamionkowe, a także cynowe kufle i kubki oraz formy do babek i cukierków z przełomu XIX i XX wieku).

Ważnymi elementami wystawy są również możliwe do dotykania i oglądania kopie przedmiotów (np. kopie form piernikowych, skrzynki i opakowania, współczesne stylizowane naczynia) a także manekiny uzupełniające m.in. rekonstrukcję kramu piernikarskiego, piekarni czy sklepu z przełomu XIX i XX wieku.
Poznawanie fascynującej historii toruńskiego piernikarstwa rozpoczyna się od czasów średniowiecza i organizacji cechowej rzemieślników, kontynuowane jest poprzez prezentację okresu przemysłu po współczesność.

Wystawa powstała w 2008 roku, jako „wędrujący” wariant wystawy stałej zorganizowanej przez Muzeum Okręgowe w Toruniu. Wystawa ma charakter interaktywny, integralną część ekspozycji stanowią warsztaty możliwe do przeprowadzenia zarówno dla gości indywidualnych jak i grup, w trakcie których można własnoręcznie przygotować dekoracyjne pierniki ozdobne o tradycyjnych kształtach oraz odkryć smak toruńskiego piernika próbując wyrobów Fabryki Cukierniczej „Kopernik” S.A.

Zapraszamy na wystawę i na warsztaty – więcej informacji o warsztatach tutaj


Cztery „Wesela” białostockiego Dramatu

21 sierpnia – 20 października 2017 r.

W związku z Narodowym Czytaniem „Wesela” Stanisława Wyspiańskiego, Muzeum Podlaskie w Białymstoku przygotowało wystawę/instalację prezentującą archiwalne zdjęcia i druki związane z czterema premierami „Wesela” w białostockim Teatrze Dramatycznym im. Aleksandra Węgierki, które przygotowano w 1957, 1980, 1990 i 2012 roku.

Instalacja prezentowana na dziedzińcu białostockiego Ratusza (od strony wejścia głównego).

Fotografie i druki udostępnił Teatr Dramatyczny im. Aleksandra Węgierki w Białymstoku.


Rewolucja (Po)Październikowa
Polska lat 1956 – 1957

Wystawa została przygotowana przez Muzeum Karykatury im. Eryka Lipińskiego w Warszawie.
Autorem scenariusza jest prof. Jerzy Kochanowski.
Ekspozycja czynna od 21 kwietnia do 27 sierpnia 2017 r.

Wystawa „Rewolucja (Po)październikowa. Polska lat 1956 – 1957” to ponad 200 karykatur i rysunków satyrycznych, odnoszących się do istotnych społecznych i politycznych przemian, zachodzących w Polsce podczas tzw. odwilży październikowej.
Wybrane na ekspozycję prace zostały pogrupowane w 15 działów tematycznych, z których każdy opatrzono krótkim wstępem, opisującym szersze tło historyczne przedstawionych w nim zagadnień. Ilustrują one następujące zjawiska (jako poszczególne działy): Odwilż, Październik, Wybory, Czerwone i czarne, czyli relacje państwo-Kościół, Peryferie: Polska gminna i powiatowa, Kobieta, Młodzież, Kulturalnie pod prąd, Marzenie o własnym samochodzie, Pieniądze, Prywatna inicjatywa, Za granicę!, Patologie, Kosmos, Przymrozek.
Znajdziemy tu dzieła czołowych polskich karykaturzystów, jak m.in.: Karol Ferster, Ignacy Witz, Henryk Chmielewski, Henryk Jerzy Chmielewski, Eryk Lipiński, Anna Gosławska-Lipińska, Jerzy Zaruba, Maja Berezowska, Zbigniew Lengren, Jerzy Flisak, Jan Lenica, Jan Młodożeniec, Zbigniew Ziomecki, Juliusz Puchalski.
Ekspozycji towarzyszy specjalnie przygotowany katalog oraz materiał filmowy. Album, oprócz części ilustracyjnej, zawiera eseje problemowe takich znakomitości, jak prof. Jerzy Kochanowski z Instytutu Historycznego Uniwersytetu Warszawskiego, który przygotował również teksty wstępne do poszczególnych działów, Karolina Prymlewicz, Maciej Górecki, Elżbieta Laskowska, Daniel Passent oraz Jacek Fedorowicz.

Jerzy Kochanowski

Rewolucja (Po)październikowa. Polska lat 1956-1957

Proces destalinizacji był w Polsce – zresztą identycznie, jak w całym bloku radzieckim – skomplikowany i długotrwały, bez jednoznacznie określonych punktów zwrotnych, początkowego i końcowego. Przesłanki „odwilży” były widoczne już od przełomu 1954 i 1955 r., jednak prawdziwe wrzenie zaczęło się wraz z XX Zjazdem KPZR w lutym 1956 r. i wygłoszonym nań tajnym referatem Chruszczowa. Znaczenie symboliczne, wyznaczające początek Października – nie miesiąca, lecz „nowych czasów” – miało VIII Plenum KC PZPR (19 – 21 X 1956) i dojście do władzy ekipy Władysława Gomułki. Andrzej Krzysztof Wróblewski zapisał w dzienniku w dniu zakończenia obrad plenum: „Nie wiem, czy dziś należy mówić „przeżyliśmy” czy „przeżywamy” – ale, że w ciągu kilku ostatnich dni mamy rewolucję, to pewne. Co się dzieje! Ludzie są w najwyższym stopniu podnieceni, a jednocześnie opanowani” . Kilka dni później wtórowali mu w tygodniku „Po prostu” Ryszard Turski i Eligiusz Lasota: „Co się stało w naszym kraju? Mówiąc najprościej i najjaśniej trzeba chyba stwierdzić, że dokonała się u nas po prostu rewolucja. Rzeczywista rewolucja ekonomiczno-polityczna, społeczna, ideologiczna” .

Szukając symbolicznych cezur, można powiedzieć, że „polska rewolucja”, nieraz pisana dużymi literami i uzupełniana przymiotnikiem „Październikowa”, przetrwała rok, do warszawskich rozruchów po likwidacji jednego z najważniejszych motorów przemian – tygodnika „Po prostu”. Był to jednak tylko jeden z wielu przejawów zakończonego jesienią 1957 r. procesu krzepnięcia i stabilizacji – po załamaniu z przełomu lat 1956-1957 – struktur „partyjno-państwowych”, które były już w stanie przystąpić do kontrataku, zarówno na froncie politycznym, jak gospodarczym czy społecznym. Nieprzypadkowo właśnie w październiku 1957 r. KC PZPR powołał tzw. Zespół Centralny do Walki z Nadużyciami i Korupcją, którego celem było „oczyszczenie ogniw administracji państwowej i gospodarczej od elementów skorumpowanych i przestępczych”, zaś wkrótce poddano szeregi partyjne skrupulatnej weryfikacji. Jesienią 1957 r. po raz pierwszy przygaszono zielone światło dla sfery prywatnej, ograniczono możliwości indywidualnych, turystycznych wyjazdów zagranicznych, wyczerpywał się kredyt zaufania ze strony inteligencji, grupy, która najbardziej zdecydowanie poparła Październik. Widoczny stawał się zarówno koniec eksperymentów gospodarczych, wprowadzających elementy wolnego rynku do niektórych zakładów, jak i działalności fabrycznych samorządów, tzw. Rad Robotniczych. Z drugiej strony dopiero pod koniec 1957 r. powstało Polskie Towarzystwo Socjologiczne czy Towarzystwo Świadomego Macierzyństwa i rozpoczęła się głębsza dyskusja nad planowaniem rodziny i pozycją kobiety!

Choć polskie społeczeństwo szybko zaczęło sobie zdawać sprawę, że mimo szafowania hasłami o suwerenności i demokratyzacji, na prawdziwą niezawisłość i demokrację nie ma szans, to przekonanie o nieodwracalności przynajmniej części zmian i niemożności powrotu do stalinowskiego zamordyzmu było powszechne, zaś „Październik” rozumiano jako „godzinę zero” dla całego kraju. Nie bez powodu Jerzy Zawieyski zanotował 1 stycznia 1957 r.: „Co będzie i jak będzie? To, co się stało w Polsce pod koniec minionego roku, nie zapowiada stabilizacji. Przeciwnie – wszystko jest niepewne, dynamiczne, nasycone konfliktami. Jedno jest oczywiste, że nie wróci nic do dawnego stylu i obyczaju. Zaszły fakty nieodwracalne” . Totalitarny charakter stalinizmu wpłynął bowiem zarówno na szybkość, jak i rozległość przemian, dotykających i angażujących w latach 1956-1957 praktycznie wszystkie grupy społeczne, wiekowe, zawodowe czy etniczne, a zakres i różnorodność przejawów aktywności i (samo)mobilizacji społeczeństwa można porównywać chyba tylko z okresem bezpośrednio powojennym, czasem „Solidarności” 1980-1981, a zwłaszcza z transformacją po 1989 r.!

Można zaryzykować tezę, że o ile rok 1956 zamykał okres „Polski zniewolonej”, stanowił końcową cezurę okresu walki, konspiracji, terroru i oporu, zapoczątkowanego przez lata 1939/1945, to 1957 otwierał w powojennej historii Polski rozdział nowoczesności, modernizacji, (reglamentowanego) zrozumienia dla sanacyjnej czy akowskiej przeszłości, bujnego życia kulturalnego i naukowego, powrotu do samoorganizacji społecznej, otwarcia na wpływy Zachodu i ustalenia ram zależności od ZSRR. Był to rok, w którym mogły jednocześnie powstać takie pisma, jak „Polityka” i „Katecheta”, do szkół wróciła na kilka lat religia, a w pismach ilustrowanych królowała mniej lub bardziej roznegliżowana Brigitte Bardot!

Nie ulega bowiem wątpliwości, że procesy, które w innych krajach trwały latami, w Polsce przetoczyły się w ciągu dosłownie kilku miesięcy. Zadecydowała o tym wyjątkowa koincydencja i kumulacja czynników wewnętrznych i zewnętrznych. Z jednej strony ideologizacja życia politycznego, społecznego, gospodarczego, kulturalnego w stalinizmie stworzyła zaplecze do błyskawicznego i głębokiego odreagowania. Tym bardziej, że nie brakowało gotowych do tego społecznych aktorów – zarówno spośród zahibernowanych dawnych elit, jak przedstawicieli młodej generacji, której „odwilż” radykalnie zwiększała pole działania. Z drugiej strony także ekipie Władysława Gomułki niezwykle zależało na utrzymaniu i ugruntowaniu swojego prospołecznego, reformatorskiego wizerunku, a podejmowane reformy ekonomiczne i zgoda na bardziej wyrafinowaną konsumpcję pozwalały przynajmniej złagodzić głęboką zapaść gospodarczą. Olbrzymie znaczenie miał również fakt, że aparat nadzoru i represji (milicja, sądy, prokuratura, instytucje kontroli gospodarczej) uległ przejściowemu – ale daleko idącemu – osłabieniu.

Korzystne były również uwarunkowania międzynarodowe. W ZSRR trwała chruszczowowska odwilż, mająca swoje własne symbole otwartości (jak Międzynarodowy Festiwal Młodzieży i Studentów, zorganizowany w Moskwie w sierpniu 1957) czy też nowoczesności, przede wszystkim umieszczenie w październiku i listopadzie 1957 r. na orbicie sztucznych satelitów. Jednocześnie na zachodzie Europy, który ostatecznie wychodził z okresu powojennego kryzysu, biedy i wyrzeczeń, zachodziły głębokie, strukturalne przemiany społeczne, kulturowe i gospodarcze. Z jednej strony obserwowano, zwłaszcza wśród starszego pokolenia, powrót do tradycji i zachowań mieszczańskich, z drugiej powodowało to globalny wręcz bunt młodzieży, odrzucającej stare wartości, nieprzystające jej zdaniem do zmieniającego się krajobrazu ekonomicznego, społecznego czy kulturowego. Wzorami dla młodzieży stali się znani z hollywoodzkich filmów Marlon Brando i James Dean. Było to jednym z przejawów pogłębiającej się amerykanizacji Europy, widocznej zarówno w sferze kultury masowej, jak i konsumpcji. Podwyższał się standard życia mierzony skracanym czasem pracy, rosnącymi dochodami, wielkością i wyposażeniem mieszkań (w których do reguły należały już lodówka i telewizor) czy liczbą samochodów (w latach 1949-1959 wzrosła na zachodzie Europy średnio trzyipółkrotnie, a w RFN wręcz dziesięciokrotnie). Wprowadzenie popularnych i niedrogich modeli zwiększyło dostępność samochodu dla niższych warstw, w tym robotników, skutecznie zmieniając nawyki społeczne. Należały do nich m.in. wakacje zagraniczne, które przestały być nierealnym marzeniem niższych warstw społecznych . Np. do połowy 1957 prawie co czwarty obywatel RFN miał za sobą jakiś wyjazd zagraniczny.

Przemiany zachodzące za granicą miały dla społeczeństwa polskiego niebagatelne znaczenie. Tym bardziej, że rodzima „rewolucja październikowa” poluzowała rygory, potaniła odwagę, otworzyła nowe możliwości, poszerzyła horyzonty i skalę marzeń, radykalnie zmieniła kąt widzenia. Zjawiska te, połączone z szerszym uchyleniem granicznych furtek i liberalizacją cenzury, po wieloletniej izolacji społeczeństwa polskiego zaowocowały tzw. kompleksem pogorzelców, którzy w „pożodze […] stracili swój dobytek i starają się go odbudować, lecz odbudować według wzorów rozwiniętych w społeczeństwach masowej konsumpcji” . Nie było oczywiście szans na dogonienie Zachodu, ale pod względem modernizacyjnym uczyniono olbrzymi krok naprzód. Czytano te same książki i oglądano te same sztuki, co na Zachodzie, z izolacji wyszła polska nauka. W niektórych dziedzinach przemiany modernizacyjne były tak rozległe i głębokie, że można wręcz zaryzykować tezę, że „odwilż” (a zwłaszcza rok 1957) stanowiła polską bramę do nowoczesności! O ile bowiem elementy polityczne przemian uległy dość szybko zatarciu i rozmyciu, osiągnięcia społeczne i modernizacyjne – od utrwalenia sektora prywatnego przez rozwój motoryzacji i zmiany konsumpcyjne po świadome macierzyństwo – miały charakter trwały, a skutki były odczuwalne przez następne dekady.

Patrząc z dystansu na „polską rewolucję październikową” lat 1956-1957, trudno jest nam nieraz odtworzyć jej społeczną (a nie polityczną!) dynamikę. Jakie zmiany zauważano najszybciej? Które z nich uznawano za najbardziej istotne? Co okazało się zjawiskiem trwałym, co zaś nie wytrzymało próby czasu? Nie prowadzono pod tym kątem badań opinii publicznej, zaś zarówno ówczesne opracowania urzędowe, jak i teksty gazetowe czy nawet namiętnie wtedy rozpisywane przez prasę ankiety nie są w stanie ich zastąpić. Również autorzy diariuszów z rzadka tylko mieli zdolności analityczne, pozwalające na jednoczesne zdiagnozowanie szerokiego spektrum problemów.

Choć zabrzmi to może nieco paradoksalnie, dobrymi przewodnikami po krajobrazie społecznym Polski lat 1956-1957 okazali się satyrycy, a zwłaszcza karykaturzyści, przyzwyczajeni do wnikliwego obserwowania rzeczywistości i prezentowania jej w formie zsyntetyzowanej do nieraz kilku kresek. Karykatura, przy całym swoim nieuchronnym subiektywizmie, jest jednocześnie, jak twierdził Jacques-Marie Boyer-Brun (który zresztą skłonność do satyry przypłacił w 1794 r. dosłownie głową), „termometrem wskazującym stan opinii publicznej” . Mocno osadzona w przestrzeni i czasie stanowi(ła) narzędzie pokazujące nie tylko temperaturę, ale również nadzieje czy rozczarowania nieraz lepiej niż długi, analityczny tekst. Spośród licznych, powstałych w latach 1956-1957 doskonałych rysunków, dwa narzucają się wręcz jako przewodnicy po społecznej panoramie „polskiej rewolucji październikowej”. Oba zostały opublikowane w powszechnie czytanych i opiniotwórczych warszawskich „Szpilkach”. Straszny sen personalnej Karola Ferstera (znanego raczej pod pseudonimem „Charlie”) ukazał się w numerze 28. tygodnika z 15 VII 1956 r. „Odwilż” była już wyraźnie odczuwalna, ale nikt jeszcze nie przeczuwał, jak (i czy) się potoczy – wszak od tragedii poznańskiej nie minęły nawet trzy tygodnie, a zatrzymanych i czekających na sąd uczestników określano słowami zaczerpniętymi bezpośrednio ze stalinowskiego jeszcze słownika.

Szafy podobne do sportretowanej przez Ferstera stały w pokoju każdego „personalnego” każdej większej instytucji, zazwyczaj pracownika Urzędu Bezpieczeństwa, albo blisko z nim współpracującego. Przechowywano w nich jedne z wielu zmór stalinizmu – tajne opinie i szczegółowe ankiety personalne, wypełniane przez obywateli przy wszelkiej możliwej okazji. Decydowały o losach każdego obywatela, nic też dziwnego, że wypełnianie licznych rubryk budziło rozterki, nieraz strach. Czy lepiej przyznać się do ziemiańskiego pochodzenia dziadka, wuja w Argentynie, własnego uczestnictwa w AK i ministrantury syna, stawiając pod znakiem zapytania awans lub przyjęcie na studia, czy może zataić te fakty, a w razie wykrycia narazić się na jeszcze gorsze konsekwencje? Teraz ta stalinowska puszka Pandory została otwarta, a wszelkie tajemnice uwolnione, z nieznanymi na razie skutkami. Za swoistą „zmienną kontrolną” może posłużyć Moda 1957 Juliusza Puchalskiego, która ukazała się pół roku później, 3 II 1957 r. Mimo pierwszych rozczarowań, „odwilż” była w pełni, zwłaszcza w swojej, bardziej nas interesującej społecznej odsłonie. Tych kilka miesięcy wystarczyło, by potwierdzić jedne obserwacje, inne zaś zamieść pod dywan lub znowu schować w szafie.

Wraz z „odwilżą” zaczął się dobry czas dla satyryków, nieskrępowanych jak wcześniej tak mocnymi więzami ideologicznymi. Wielu złapało zresztą wiatr w żagle, z równą żarliwością krytykując teraz „stalinistów”, jak wcześniej zwalczali rodzimą reakcję i zachodnią plutokrację. Mimo osłabienia cenzury nie przekraczali jednak określonych granic. Z okresu przedpaździernikowej odwilży nie udało się znaleźć rysunku w jakikolwiek sposób nawiązującego do wypadków poznańskich, po Październiku trudno natrafić na karykatury krytyczne wobec Władysława Gomułki czy przewodzonej przez niego partii. Brakuje również nawiązań do kwestii niewygodnych dla nowej ekipy zjawiska, jak narastający antysemityzm czy w ogóle mniejszości narodowe. Tabu stanowił Związek Radziecki i jego przywódcy, zaś próba jego złamania wywoływała gwałtowną reakcję. Doświadczył tego redaktor naczelny poczytnego tygodnika „Świat” po opublikowaniu rysunku Fotografia dla potomnych Jana Lenicy, jak się okazało zagrażającego sojuszowi z ZSRR! Niebezpieczeństwo zostało jednak zażegnane przez zniszczenie prawie całego nakładu numeru pisma.

Rysownicy koncentrowali się więc na tematach społecznych, których „rewolucyjna” rzeczywistość dostarczała wręcz w nadmiarze. Nic też dziwnego, że właśnie te zagadnienia, do tej pory praktycznie pomijane w kontekście Października, zdominowały wystawę (i katalog). Pośród 15 działów tylko cztery – 1. Odwilż, 2. Październik, 3. Wybory i wieńczący dzieło Przymrozek – mają charakter stricte polityczny. Pozostałe są poświęcone zagadnieniom społecznym, kulturalnym czy gospodarczym, w mniejszym lub większym stopniu animującym w latach 1956-1957 obywateli PRL. Rysunki pochodzące zarówno ze zbiorów Muzeum Karykatury, jak i stanowiące owoc szeroko zakrojonej kwerendy prasowej (tu szczególne podziękowania dla p. Macieja Góreckiego!), nie tylko w „Szpilkach” i „Karuzeli”, ale również w całej palecie dzienników i tygodników centralnych i prowincjonalnych, politycznych i kulturalnych, zdecydowano po długotrwałych dyskusjach podzielić na następujące działy (oprócz wyżej wspomnianych „politycznych”): 4. Czerwone i czarne, czyli relacje państwo-Kościół; 5. Młodzież; 6. Kulturalnie pod prąd; 7. Kobieta; 8. Peryferie: Polska gminna i powiatowa; 9. Marzenie o własnym samochodzie; 10. Za granicę!; 11. Pieniądze; 12. Prywatna inicjatywa; 13. Patologie; 14. Kosmos.

Każdy z działów został poprzedzony krótkim wstępem, zarówno prezentującym problem, jak i wyjaśniającym ulotne konteksty rysunków. Można oczywiście dyskutować nad zasadnością powyższego podziału, braku poświęcenia osobnych części np. chłopom czy robotnikom. Mamy jednak nadzieję, że mimo wszystko jest to wybór interesujący, zaś wystawa pomoże inaczej spojrzeć na te już nieco zapomniane, a tak przecież ważne dla nas lata. 


Stanisław Mazuś. Refleksje malarskie 1967 – 2017. 50-lecie pracy twórczej

28 kwietnia – 9 lipca 2017 r.

Wystawa malarstwa Artysty, który tematem swoich prac uczynił piękno otaczającego krajobrazu. Słynie też jako znakomity portrecista. Przez wiele lat uczestniczył w Białowieskich Plenerach Malarskich.

Wydawnictwo towarzyszące wystawie.

STANISŁAW MAZUŚ. Urodzony w 1940 r. w Lublinie. W latach 1961-1967 odbył studia na Wydziale Malarstwa Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, zakończone dyplomem w pracowni prof. Eugeniusza Eibischa. Dwukrotny stypendysta Ministerstwa Kultury i Sztuki.

Od 1967 r. bierze udział w międzynarodowych, ogólnopolskich i okręgowych konkursach, plenerach, wystawach. Zorganizował ponad 300 wystaw indywidualnych w kraju, m.in.: w Lublinie, Nowym Targu, Miechowie, Suwałkach, Nadrzeczu, Janowie Lubelskim, Galerii Kukuczka-Istebna-Jasnowice, Mikołowie, Siedlcach, Krakowie, Radomiu, Zamościu, Rzeszowie, Szczecinie, Kołobrzegu, Zielonej Górze, Poznaniu, Tychach, Katowicach, Bytomiu, Warszawie, Sopocie, Bielsku-Białej, Białymstoku, Gorzowie Wielkopolskim, Wrocławiu, Białej Podlasce, Łodzi, a także za granicą: w Sofii, Pradze, Sztokholmie, Wiedniu, Komarnie, Aix-les-Bains, Mediolanie, Nowym Jorku, Waszyngtonie i Bratysławie.

Brał udział w prezentacjach sztuki polskiej za granicą, m.in. w Miszkolcu, Madrycie, Moskwie, Nowym Jorku, Ostrawie, Budapeszcie, Sofii, Zagorie, Karlowych Warach, Paryżu, Bayreuth, Ułan Bator, Barcelonie, Bratysławie, Pradze, Atenach, Berlinie, Beuningen.

Prace znajdują się w zbiorach instytucji państwowych, muzeach, kolekcjach prywatnych w kraju i za granicą, m.in. w Galerii Uffizi we Florencji.

Jest laureatem wielu znaczących nagród i wyróżnień. W 2014 r. został odznaczony Srebrnym Medalem „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”.


2011

„Zapewnia się atmosferę życzliwości” Podlasie w fotografii Tomasza Tomaszewskiego, (9.12.2011 – 29.01.2012)

 

„Jerzy Lengiewicz. Malarstwo i grafika”, aranżacja – Barbara Muszyńska, (16.12.2011 r. – 15.03.2012)

Jerzy Tadeusz Lengiewicz, artysta malarz – grafik. Członek ZPAP od 1960 r. Swoje prace wystawiał na licznych wystawach indywidualnych i zbiorowych. Prace w zbiorach muzeów polskich w Białymstoku, Koszalinie, Szczecinie, Warszawie i w Muzeum Sztuki Współczesnej w Goeteborgu oraz w kolekcjach prywatnych we Francji, Szwecji, Niemczech, USA, Kanadzie, Japonii, Urugwaju, Argentynie, Bułgarii, na Węgrzech i na Litwie.

 

„Białostoczanin w Paryżu”, malarstwo Czesława Sadowskiego, scenariusz i aranżacja Andrzej Lechowski (4.11- 11.12.2011 r.)

 

„Artyści z Ecole de Paris” – wystawa przygotowana przez Muzeum Uniwersyteckie w Toruniu, przygotowanie scenariusza S. Majoch, współpraca J. Tomalska, B. Mróz, (15.10 – 11.12.2011 r.)

 

„W Białostockim Iluzjonie”, dawny w Białystok w fotografii archiwalnej, scenariusz i aranżacja Andrzej Lechowski (29.07-3.12.2011 r.)

 

„Siano” fotografie Wiktora Wołkowa, wybór zdjęć Wiktor Wołkow, Barbara Muszyńska, aranżacja – Barbara Muszyńska, (14.07.- 6.10.2011 r.)

Wiktor Wołkow, znakomity fotografik już ponad 40 lat wędruje po północno – wschodniej Polsce fotografując jej bogatą przyrodę i unikalny krajobraz. W ten sposób artysta stał się też dokumentalistą pokazującym, jak przez lata zmieniło się Podlasie. Wystawa SIANO przypomina podlaski krajobraz, jakiego już nie ma. Na początku lat 90. ubiegłego wieku, wraz z modernizacją produkcji rolnej, z podlaskich łąk bezpowrotnie zniknęły stogi i brogi wypełnione. Nie spotykamy już, ciągniętych przez konie, „kopiastych” fur obładowanych sianem. Czas dawnych pracowitych sianokosów pozostał na fotografiach Wołkowa, które są nie tylko artystyczną, pełną nostalgii interpretacją podlaskiego krajobrazu, ale też znakomitą etnograficzną dokumentacją.



 

„Powrót Jurry’ego Jerzy Ryszard „JURRY” Zieliński /1943-1980/ – wystawa przygotowana przez Galerię Zderzak w Krakowie, komisarz wystawy Marta Tarabuła, aranżacja – Marta Tarabuła, Barbara Muszyńska, (29.04.2011 – 26.06.2011)

 

„Cudowne lata? Białystok lat 80. W obiektywie Mariusza Olkowskiego”, koncepcja wystawy zespół pracowników Działu Promocji, aranżacja Barbara Muszyńska (08.03. – 1.07.2011)


2010

 

„Wycinanka podlaska z okolic Bielska Podlaskiego i Hajnówki” – scenariusz i realizacja Jerzy Cetera, Wojciech Kowalczuk, aranżacja Iwonna Borowik. (16.12.2010 r.- 27.02.2011)
Towarzyszyła jej wystawa pokonkursowa „Gwiazdy kolędnicze zdobione wycinanką” – scenariusz i realizacja Jerzy Cetera, W. Kowalczuk

 

„Jerzy Grygorczuk 40 lat twórczości”, scenariusz i aranżacja Jerzy Grygorczuk, Jerzy Hermanowicz (11.12.2010 r. – 27.02.2011)

 

Między Wilnem a Toruniem, scenariusz i realizacja Wojciech Kowalczuk, aranżacja Barbara Muszyńska, (16.10. – 30.11.2010 r.)

 

„Simon Segal. Tajemnicze dziecko Białegostoku” wystawa czasowa ze zbiorów prywatnych we Francji i Niemczech, aranżacja Andrzej Lechowski (18.06. – 5.09.2010 r.)

 

„Izaak Celnikier. Wyryte w pamięci” wystawa ze zbiorów własnych, aranżacja Andrzej Lechowski, (30.07. – 30.11.2010 r.)

 

„Zwierz Podlaski” – wystawa obrazów Adama Obuchowicza, aranżacja Adam Obuchowicz, (9 – 30.06. 2010 r.)

 

„Glina”, ekspozycja ze zbiorów Muzeum Podlaskiego, scenariusz – zespół pracowników Muzeum, koordynator Halina Karwowska, aranżacja – Andrzej Dworakowski, (26.02 – 30.05.2010 r.)


2009

„Z biegiem lat” – wystawa prac Sasysa Eidrigevičiusa uświetniająca 60-lecie Muzeum i 60 urodziny Artysty, scenariusz Sasys Eidrigevičius, aranżacja Andrzej Stroka (20.11.2009 – 30.01.2010)

Zdjęcie z wystawy Zdjęcie z wystawy Zdjęcie z wystawy
Zdjęcie z wystawy Zdjęcie z wystawy Zdjęcie z wystawy
Zdjęcie z wystawy Zdjęcie z wystawy Zdjęcie z wystawy
Zdjęcie z wystawy Zdjęcie z wystawy Zdjęcie z wystawy
Zdjęcie z wystawy Zdjęcie z wystawy Zdjęcie z wystawy
Zdjęcie z wystawy Zdjęcie z wystawy Zdjęcie z wystawy
Zdjęcie z wystawy Zdjęcie z wystawy Zdjęcie z wystawy
Zdjęcie z wystawy Zdjęcie z wystawy Zdjęcie z wystawy
Zdjęcie z wystawy Zdjęcie z wystawy Zdjęcie z wystawy
Zdjęcie z wystawy Zdjęcie z wystawy Zdjęcie z wystawy

 

Bogactwo Hanzy. Elbląg – odzyskane świadectwo przeszłości” – wystawa ze zbiorów Muzeum Archeologiczno – Historycznego w Elblągu, komisarz wystawy – Urszula Stankiewicz, (8.09. – 31.10.2009 r.)

 

„Taki świat” – malarstwo ludowe ze zbiorów Mariana Pokropka, scenariusz Marian Pokropek, aranżacja B. Muszyńska (21.07. – 17.08.2009)

 

„Kamień i brąz” – współczesna rzeźba białoruska, scenariusz i aranżacja Andrzej Strumiłło (10.07 – 17.08.2009)

 

„Warszawski szyk” – wystawa przygotowana przez Muzeum Historyczne m.st. Warszawy, scenariusz Agnieszka Dąbrowska i Elżbieta i Elżbieta Piwocka, aranżacja Barbara Muszyńska

 

„Szykowny Białystok” czyli moda w przedwojennym Białymstoku, scenariusz i aranżacja Andrzej Lechowski (20.02. – 26.04.2009 r.)


2008

 

IMPRINT Triennale Sztuk Graficznych im. Kulisiewicza, wystawa przygotowana w ramach Programu Graficzny Białystok – (16.12.2008 r.- 9.02.2009)

 

„Eryk Lipiński. Satyra i humor” – wystawa z Muzeum Karykatury w Warszawie przygotowana w 100 rocznicę urodzin (17.10 – 7.12.2008 r.)

 

„Zegar bije, czas ucieka” scenariusz K. Kosior, D. Matyjasek, aranżacja A. Dworakowski, (24.10. – 31.12.2008 r.)

 

„Eugeniusz Kazimirowski. Znajomy świętych” scenariusz i aranżacja Andrzej Lechowski (23.07 – 16.10.2008 r.)

 

„Witold Januszewski, Geomancja w kolorach” scenariusz Ewa Bobrowska – Jakubowska, Joanna Tomalska, (14.07.– 15.10.2008 r.)

 

„Prawosławie w Polsce”, wystawa fotografii Piotra Sawickiego, (11.07 – 28.09.2008 r.)

 

„Tajemnice chińskiego geniuszu. Odkrycia i wynalazki” – wystawa przygotowana przez Fundację Dong Feng, scenariusz i aranżacja plastyczna Grzegorz Calik (4.03 – 6.06.2008 r.)

 

„Izabela Branicka. W 200-lecie śmierci” scenariusz i aranżacja Andrzej Lechowski (18.02. – 6.05.2008 r.)


2007

 

„Wyspa Władców. Ostrów Lednicki – siedziba pierwszych Piastów” – wystawa ze zbiorów Muzeum Pierwszych Piastów na Lednicy, autor wystawy dr Janusz Górecki, oprawa plastyczna- Wojciech Kujawa (9.11. 2007 r. – marzec 2008)

 

„Tkanina dwuosnowowa” – wystawa ze zbiorów własnych uzupełniona obiektami z PME w Warszawie, Muzeum Rolnictwa w Ciechanowcu, Muzeum Północno-mazowieckiego w Łomży ,Okręgowego Muzeum Krajoznawczego w Brześciu – koncepcja scenariusz i realizacja – W. Kowalczuk, projekt plastyczny i realizacja – Andrzej Dworakowski (14. 12. 2007 – luty 2008)

 

„Historia porcelany chińskiej” – wystawa przygotowana przez Fundację Dong Feng, scenariusz i aranżacja plastyczna Grzegorz Calik (2.10. – 4.12.2007)

 

„Obrazy znad Narwi” – wystawa fotografii Cezariusza Andrejczuka, aranżacja plastyczna Cezariusz Andrejczuk (11.09. – 25.10.2007 r.)

 

„Z dziejów białostockiego Rynku”, wystawa prezentująca archiwalne zdjęcia Rynku w Białymstoku oraz zabytki odnalezione na Rynku podczas prowadzonych tam badań archeologicznych, scenariusz i aranżacja Andrzej Lechowski (27.07 – 24.09.2007)

 

„Malarstwo Joanny Sierko – Filipowskiej”, aranżacja Andrzej Lechowski (19.05 – 17.06.2007)

 

„Mistrz nastroju. Alfred Wierusz Kowalski”– wystawa ze zbiorów Muzeum Okręgowego w Suwałkach, aranżacja Barbara Muszyńska, Andrzej Lechowski (23.03 – 14.05.2007)

 

„Truso – wikińskie emporium” – wystawa ze zbiorów Muzeum Archeologiczno–Historycznego w Elblągu, scenariusz i aranżacja M. Jagodziński, A. Grossman. (20.04. – 29.08.2007 r.)

 

„Ból, cierpienie, nadzieja” Rzeźba Romana Śledzia wystawa ze zbiorów Państwowego Muzeum Etnograficznego w Warszawie, kolekcji prywatnej Anny i Macieja Formanowiczów, (3.03.2007- 11.04.2007r.)

 

„Na ziemi i wodzie” fotografie Elżbiety Dzikowskiej, aranżacja Barbara Muszyńska (19.01 – 18.03.2007)


2006

 

„Mistyka dawnych krzyży litewskich” – wystawa ze zbiorów Muzeum Sztuki im. M.K. Ciurlionisa w Kownie pokazana w ramach Dni Litwy w Polsce. (we współpracy z Ambasadą Litwy w Warszawie) – krzyże, rzeźba w drewnie, drzeworyty, obrazy na desce i historyczne fotografie Adamasa Varnasa (1.11.2006 r. – luty 2007)

 

„Bezczasowy ogród jedności” XIX– wieczna sztuka dewocyjna ze zbiorów Muzeum – Zamek Górków w Szamotułach i Muzeum Archidiecezjalnego w Poznaniu; scenariusz i aranżacja Waldemar Górny (20.10.2006 r.- styczeń 2007)

 

„Stare jest piękne” wystawa rysunków białostockiego plastyka Władysława Pietruka przygotowana w 25-lecie pracy twórczej; scenariusz i aranżacja – Andrzej Lechowski; (9.06.- 10.10.2006 r.)

 

„Dziedzictwo archeologiczne Podlasia i Grodzieńszczyzny” wystawa ze zbiorów Muzeum Podlaskiego w Białymstoku i Państwowego Muzeum Historyczno – Archeologicznego w Grodnie; scenariusz – Krystyna Bieńkowska, aranżacja – Iwonna Borowik; (20.05. – 20.10.2006 r.)

 

„Wyprawy na krańce świata” wystawa 98 fotografii przedstawiająca najciekawsze ekspedycje prowadzone od początku XX wieku przez National Geographic; aranżacja – Barbara Muszyńska (24.02. – 17.04.2006 r.)

 

„Stanisław Horno – Popławski. Droga Sztuki – Sztuka Drogi” wystawa prezentująca twórczość wybitnego polskiego rzeźbiarza, pokazująca też jego związki z Białymstokiem; scenariusz i aranżacja – Dorota Grubba; (10.02. – 21.05.2006 r.)