Muzeum Podlaskie w Białymstoku
Instytucja Kultury Województwa Podlaskiego

Kalendarz wydarzeń MPB

wystawy czasowe

Pocztówki z przeszłości z Madonną w tle

Wernisaż: 17 grudnia 2017 r., godz. 18.00, Muzeum w Tykocinie (Dom Talmudyczny)
Wystawa czynna do 31 marca 2018 r.

Na wystawie zaprezentowanych zostanie 25 obrazów przedstawiających pejzaże Tykocina i Białegostoku, których autorem jest uznany podlaski malarz, Artur Chaciej.

Artur Chaciej urodził się w 1948r. w Białymstoku. W 1967 r. ukończył Liceum Sztuk Plastycznych w Supraślu i rozpoczął studia w Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Tkwiąc w młodzieńczym buncie przeciw autorytetom przerwał studia, ale ani na moment nie przestał zmagać się ze sobą jako artysta. Żyje z „bycia artystą”, znajdując wielu oddanych zwolenników swojej sztuki. W 1984r. wykonał obraz nazwany „Matką Boską Robotników Solidarności”. Jest członkiem Związku Artystów plastyków, Malarzy i Grafików.

Artysta,  który wyraża siebie
Ma prawie siedemdziesiątkę na karku a ciągle szuka, a raczej zadaje pytania sobie i światu, w którym przyszło mu się zatrzymać. W malarstwie Artura Chacieja przeszłość spotyka się ze współczesnością i przyszłością. Spontaniczne wspomnienia z dzieciństwa prowokują go do artystycznej egzemplifikacji, czego efektem są cykle obrazów odwołujące się do młodzieńczych niepokojów, wspomnień, a czasem urastające do traum, z którymi artysta mierzy się na swoich płótnach. Widzę w jego malarstwie dziecięcą autentyczność, szczerość, bunt i bezkompromisowość.
I taka jest jego droga – zarówno życiowa jak i twórcza. Trzyma się z dala od mód i chwilowych artystycznych trendów, jest permanentnym buntownikiem życiowym i artystycznym. Bezkompromisowy wobec półprawd i niedopowiedzeń, pozostaje otwarty na prawdę i cierpienie. Nie szuka taniego poklasku, z którym z pewnością łatwiej by mu było żyć. Świeżość i autentyczność malarstwa Chacieja jest nierozerwalnie związana z jego radością przeżywania każdej chwili, każdego zdarzenia – widokiem pierwszego kwiatu wiśni w jego ogrodzie, filiżanką dobrej herbaty, spotkaniem po latach albo po krótkiej rozłące.
Chaciej to także nostalgiczny kronikarz świata, który odchodzi w niepamięć. Co rusz wraca w twórczości do Białegostoku swojego dzieciństwa. Nonszalancką kreską na niedużych formatach papieru przywraca zapomniane domy, podwórka, uliczki. Ostatnio dostrzegł też urok kameralnego Tykocina i zobaczył to wszystko okiem spostrzegawczego i wrażliwego dziecka, a jednocześnie z życiowym i warsztatowym doświadczeniem artysty i człowieka dojrzałego. Patrząc na te kameralne prace ma się wrażenie, że ktoś z góry towarzyszy artyście i dyskretnie się wzrusza.

Dariusz Szada-Borzyszkowski

 

Patroni wydarzenia:


Tykocin w okresie PRL-u

Wystawa w Muzeum w Tykocinie (Dom Talmudyczny)
Wernisaż 1 lipca 2017 r., godz. 18.00
Wystawa czynna do 13 grudnia 2017 r.

Na wystawie zaprezentowane zostaną fotografie ze zbiorów Muzeum w Tykocinie oraz z kolekcji  osób prywatnych - mieszkańców miasta. Znajdą się wśród nich, zarówno te z trudnego okresu powojennego, jak również z wielkiego pożaru Tykocina i jego odbudowy w latach 60. XX w., a także z lat 70. i 80. XX w. i  początków rozwoju turystyki oraz zachodzących zmian w krajobrazie kulturowym.


Józef Charyton – malarz z tęsknotą duszy

Na wystawie prezentowanej w babińcach Wielkiej Synagogi w Tykocinie można obejrzeć ponad 100 prac Charytona z kolekcji Muzeum Podlaskiego w Białymstoku. Zdecydowana większość z nich to grafiki o tematyce żydowskiej, przedstawiające pełne ekspresji twarze oraz sceny z getta. Wśród prezentowanych obrazów są również pejzaże, ukazujące piękno podlaskich wsi i miasteczek oraz obrazy o tematyce architektonicznej.

Józef Charyton urodził się 8 listopada 1909 roku we wsi Krupice niedaleko Siemiatycz, w rodzinie Emilii z domu Okieńczuk i Stanisława Charytona. Był malarzem samoukiem. Nigdy nie skończył żadnej wyższej szkoły plastycznej ani malarskiej. Przez jeden semestr był tylko wolnym słuchaczem na Wydziale Malarstwa i Rzeźby krakowskiej ASP.
W czasie II wojny światowej rodzina Charytonów mieszkała w Wysokiem Litewskiem, a ich dom sąsiadował z gettem. Charyton codziennie obserwował więc życie toczące się w odizolowanym, skazanym na zagładę świecie, widział tragedię setek ludzi, egzekucje, śmierć znanych i bliskich mu osób. To wówczas postanowił, że jeśli przeżyje, zachowa pamięć o tych wydarzeniach.
Właściwy rozwój twórczości Charytona nastąpił pod koniec lat 50. To wówczas rozpoczął prace nad swym największym i najbardziej ekspresyjnym dziełem – cyklem głów żydowskich. Poszerzył je o sceny rodzajowe przedstawiające miasteczka wschodniej Polski i ich mieszkańców oraz o sceny poświęcone martyrologii narodu żydowskiego. W swoich pracach przedstawiał kupców, rzemieślników, rabinów, pejsatych młodzieńców i brodatych starców. Niektórych znał osobiście, innych zapamiętał w scenerii rynku, ulicy, podczas pracy. Perfekcyjny warsztat pozwalał mu dość swobodnie poruszać się wśród wielu technik malarskich. Wśród jego dzieł były obrazy historyczne, figuralne, pejzaże, sceny rodzajowe, kompozycje wykonane techniką olejną, rysunki tuszem, sepią, akwarele, linotypie.
Był nie tylko malarzem, ale także poetą, wynalazcą, mistykiem. Interesował się powstawaniem religii, okultyzmem, parapsychologią. Swoje stany ducha i wewnętrzne przeżycia przelewał również na papier. Sam o sobie pisał: „Stałem się zwykłym nieznanym malarzem, z tęsknotą w duszy, artystą, któremu od czasu do czasu udało się pociągnąć pędzlem”.
Ostatnie lata życia, przepełnione ciężką chorobą, powodowały, że praca przychodziła z coraz większym wysiłkiem. Zmarł w 1975 r. Pochowany został na siemiatyckim cmentarzu – jego nagrobek znajduje się przy cmentarnym murze od strony ulicy Ciechanowieckiej.